Witam serdecznie,
przepraszam za zwłokę w odpowiedzi, ale teraz nie jestem codziennie przy
komputerze.
Nie odpowiem Pani na pytanie, co sądzę o pracy innych astrologów, bo nie mnie
to publicznie oceniać - szczególnie jeśli pyta mnie o to, prosze wybaczyć,
anonimowa osoba. Każdy sam ponosi odpowiedzialność za sowją pracę, a jak ją
wykonuuje źle, to nie ma zbyt wielu klientów.
Wysłyłkowe interpretacje horoskopu wykonuję w oparciu o indywidualny horoskop,
nie są to wydruki "za nacisnięciem klawisza". Jak je konstruuję - to moja
tajemnica "handlowa" ;)
Sądzę, że wiele osób jest zawiedzionych tym, co astrolog mówi, bo oczekuje, że
interpretacja horoskopu wyjaśni raz a dobrze wszystkie tajniki ich duszy, losu,
przeszłości i przyszłości. Tak jednak zwykle nie jest. Interpretacja horoskopu
to jak czytanie mapy pełnej symboli - są pewne ogólne wskazówki, ale w zasadzie
każdy astrolog robi to trochę "po swojemu". Dlatego moja interpretacja może się
różnić od interpretacji np. Kasi Południak - dla jednych lepsza będzie moja, a
dla innych Kasi. Wszystko zależy tu od sytuacji, czasu, rodzaju horoskopu.
Po prostu nie ma jednej, wzorcowej interpretacji - choć oczywiście ta
interpretacja, która zawiera więcej informacji okazuje się po prostu bardziej
przydatna.

Pozdrawiam serdecznie, Mii

· 

Sam horoskop piękny nie jest, lecz widziałem również gorsze:-) Jest wiele
pięknych aspektów do Księżyca, więc może psychologia. Pokonawszy własne problemy
możemy pomagać innym:-) Poza tym pewna doza zdolności aktorskich... Ale też
możliwe zajęcie: dama do towarzystwa.Nie mylić z prostytucją! Duża zdolność
wczuwania się w sytuację innych. Sama pewnie wyniosłaś traumę z domu rodzinnego.
jeśli ten czas został już rozliczony i zamknięty, to możesz służyć radą innym.
Kwadratura Wenus - Mars powoduje często niestałość w partnerskich sprawach, ale
jest to sprawa zbombardowanej u Ciebie Wenus w Bliźniętach. To ona chce
codziennie nowych znajomości, rozmówców i będąc w takim znaku może nas nawet
doprowadzić do utrzymywania dwóch lub większej liczby związków jednocześnie! Ale
to wszystko sprawa tego, ze jej się to podoba. Jeżeli natomiast uda się
zatrzymać przy jednym związku, a Wenus dostarczymy innych przyjemności (sztuka,
rozmowa), to przestanie nas znosić do tworzenia wielu związków na raz:-)
Kwadraty i opozycje zmuszają do pracy nad sobą, a opozycja wymaga dawania w
równowadze jednej i drugiej planecie na zmianę! Należy stojąc okrakiem
przestępować z nogi na nogę i przenosić ciężar. Wtedy obie planety da się jakoś
zaspokoić:-)
Pozdrawiam
Hattric

Głaszczę brzusio i czuję mocne kopniaki.
W ciąży rozmyśla się o tylu rzeczach i rozsądnych i głupich ale czy jest coś w
tym złego. Ja cały czas myślę do kogo będzie podobne, bo w kwesti wyglądu
bardzo różnimy się z mężem i niby nie ma to znaczenia a jednak myśli same
przychodzą do głowy. A ze znakami zawsze kojarzą mi sie konkretne osoby i tak
sobie właśnie wyobrażm charaktery - mój własny
stereotyp. A na codzieńnie żyję wg horoskopów ani ich nie śledzę ale
pofantazjować można.

Już w brzusiu da się odczuć chrakterek pociechy - mój to nocny Marek i
zwolennik mleka i arbuzów! Na

wachlarz napisał:

> Ale zaglądanie w przyszłość wymaga niezwykłej
> odpowiedzialności. Niezwykłej. Wielu mistrzów świadomie
> znacznie ogranicza korzystanie z takiej możliwości, nawet
> w odniesieniu do swojego życia.

Pieknie to napisales.

Ja mysle, ze przepowiadanie przyszlosci oznacza branie
cudzej karmy na siebie.
Jednak gdybym miala takie zdolnosci i zobaczyla istote,
ktorej grozi smiertelne niebezpieczenstwo to bez namyslu
bym ostrzegla. Bo ludzkie zycie jest najcenniejsze.

Wierze, ze los czlowieka NIE jest z gory ustalony. Nasz
los wykuwamy sami, codziennie, w kazdej chwili podejmujac
kazda decyzje; wypic kawe czy herbate, na wakacje do
Grecji czy Chorwacji, wyjsc za maz za Zenka, czy Henka
itp. Inaczej ma sie z przeznaczeniem: to jest z gory
ustalone, zaplanowane i jezeli w "Wielkiej Ksiedze" ktos
cos zapisal, to bedzie to wedlug boskiego planu.

Moi znajomi, ktorzy przychodza na horoskop dziwia sie jak
im mowie, ze nie wierze w nieuchronnosc losu, ale
astrologia nie zaklada wedlug mnie zdtereminowania losu
tylko przeznaczenia.

· 

Horoskop Majów Rubin 3.IV - 22.IV
Rubin
3.IV - 22.IV

Rubiny to wyjątkowo silne osobowości. Despotyczne, zdecydowane, konsekwentne,
uparcie i z ogromną determinacja dążą do zdobycia wyznaczonego celu. Lubią
przewodzić i podporządkowywać sobie otoczenie Często krytykują zachowania i
poglądy innych, nie potrafią dyskutować uznając zasady partnerstwa w rozmowie.

Osoby urodzone pod tym znakiem są wyjątkowo pracowite, doskonale radzą sobie
w codziennym życiu, bardzo trzeźwo oceniają swą sytuacje. Życie nie jest dla
nich skomplikowane, dobrze wiedza czego chcą i jak mają to osiągnąć.

Rubiny nie lubią podróżować, to urodzeni domatorzy, przywiązani do jednego
miejsca, ale nie sentymentalni. Po prostu nie lubią zmian, cenią sobie za to
stabilizację, znane miejsca i przewidywalne sytuacje.

Kobiety urodzone pod znakiem Rubinu są niezwykle ambitne, silne,
zorganizowane i nieustępliwe.

W uczuciach Rubiny to typowi realiści, na chłodno analizują wszystkie wady i
zalety partnera. Zaś na partnerów zwykle wybierają osoby o podobnym
usposobieniu i oczekiwaniach życiowych.


kuna00 napisał:

> Przeczytaj co czeka cie w 2006 roku
>
> rozrywka.interia.pl/o_tobie/horoskop/rok
> rozrywka.interia.pl/o_tobie/horoskop/ero
> i codzienny biorytm:
>
> rozrywka.interia.pl/o_tobie/biorytm
>

nikt nie jest zainteresowany oprócz mnie
dobre

anahella napisała:

> Ja mysle, ze takie obiekty jak Chiron czy Lilith nalezy traktowac pomocniczo.

PP. Nie sadze. Chiron zachowuje sie w zasadzie jak planeta i z powodzeniem
mozna go traktowac tak samo jak Saturna czy Urana. Lilith natomiast wydaje mi
sie o wiele wazniejsza i bardziej interesujaca niz np. wezly ksiezycowe.

> Musze przyznac, ze kiedys przezylam zafascynowanie jednym i drugim, natomiast
> uznalam, ze na moim etapie nauki astrologii one wprowadzaja mi do glowy
chaos.

PP. Zgadza sie. Mimo ze Chiron i Lilith z powodzeniem daje sie wykorzystac w
codziennej pracy astrologicznej, to jednak warto miec podstawy, aby umiec
umiescic te obiekty (oraz takze inne planetoidy) w odpowiednim kontekscie
horoskopu, jak i calej astrologii. Rzetelna praktyka z efemerydami Chirona i
Lilith szybko okaze sie wspanialym uzupelnieniem kazdego horoskopu. Ze swej
strony, nie wyobrazam sobie interpretowac horoskopu bez wyrysowanej pozycji
Chirona i Lilith. Moze to jakas ulomnosc...?

Pozdrawiam
Piotr Piotrowski

>

lukas24xyz napisał:

> Czy ktos z Was zna strony na ktorych mozna przeczytac o znaczeniu
> poszczegolnych planet ??? Np jaka planeta w jakim domu na jaka sfere zycia
> codziennego wplywa ale nie chodzi mi tu o horoskop urodzinowy.

Jesli znasz angielski to ja polecam - groups.msn.com/horoscopeschat/ ;
ewentualnie - www.astrology-numerology.com/site_map.html ...

pozdrawiam Malgosia

Nadpobudliwość ruchowa przy zespole ADHD to jeszcze nie najgorsza rzecz. Te
dzieci są przy tym często jeszcze bardzo agresywne, czasem niebezpiecznie
agresywne. Dlatego są takim problemem w szkołach. Wiercipięta niekoniecznie
musi być ADHD-owcem. ADHD jest chorobą a nie cechą charakteru. Horoskop mówi o
tym drugim, jeśli więc w horoskopie widać, że danego osobnika charakteryzuje
gwałtownośc reakcji , to mogą z niej wynikać różne choroby; w tym zapewne i
ADHD. Ostatnio wpadł mi w ręce artykuł, o stwierdzeniu na drodze licznych
obserwacji niewątpliwego związku między ADHD a metabolicznymi zaburzeniami w
przyswajaniu cukrów. Kiedy dzieciom z ADHD ograniczno podawanie cukrów w ich
codziennym menu, a zwłaszcza jeśli go zupełnie eliminowano - objawy choroby
znacznie łagodniały. Pozdrawiam

liloom napisała:

>
> www.astrology.com/freedaily
>
> mozna sie tam zapisac na przesylanie horoskopu codziennie na 2 znaki zodiaku
> (np. swoj i ukochanego), jest to po angielsku - wiec radocha podwojna
>
> czesto zaskakujaco sie zgadza!
>

Ojeeeju jakie dlugie.
anahella napisała:

Tlumacznie z czterema elementami zywilowo do mnie przemowilo. I w tym momencie
filozofia delikatnie fryfuje nam w strone tej chinskiej,
ktora wiele swych zasad opiera na rownowadze czterech zywilow.
Jaki astrologowie zachodu maja stosunek do astrologii chiniskiej,
dla ktorej jest istotny jedynie rok urodzienia?

> Robi sie tez horoskpy poczecia. Na podstawie takiego horoskopu mozna
> przewidziec plec dziecka oraz przebieg ciazy i okolicznosci porodu.
> Nigdy w ciazy nie bylam wiec
> nie mam pojecia czy matki czuja akt poczecia w sobie. Jezeli jakas matka mnie
> czyta, i wie o czym mowie, to chetnie poslucham. Tutaj albo na priv.

Mama zglasza sie do tablicy. :)) Trudno mi powiedziec, czy sie czuje.
A czy Ty czujesz jak Ci sie goi skaleczenie? Nie. Reakcje zachodza w komorkach
powoli, bo jest sie tak pochlonietym czynnosciami dnia codziennego, ze sie tego
nie zauwaza, gdy rana ziarninuje, zasklepia sie i tworzy sie strup.
Wiadomo jedno, ze moment przenikniecia plemnika do komorki jajowej nastepuje
dopiero po jakims czasie od momentu aktu, gdyz ow plemnik ma dluga droge przez
jajowod do celu.
Czy potrafisz sobie odpowiedziec na pytanie kiedy bedziesz w ciazy?

Horoskop mozna widze postawic na kazda okazje lub przed kazda.

> ...no pobudka, kto zasnal nad ta epistola moze sie
> obudzic, to juz koniec. Ale musze powiedziec, ze wielka radosc mi daje ze
> ktos to czyta:) pozdro

Hehehe, wlasnie zaczelam czytac od konca, po to by sprawdzic jakie to
dlugie. :))
Wielka rados sprawia mi, ze komus sie chce na ten temat tak obszernie pisac.

czy czytacie horoskopy?
Czy czytacie horoskopy a przy tym, czy wierzycie w nie ? Myslę o takich
horoskopach czytanych np: w internecie. Ja czytam codziennie conajmniej 5 ,
analizuję, zastanawiam się. I wiem , że należy traktować je z przymrużeniem
oka, ale mimo wszystko je analizuję. Czy kiedys sprawdził się Wam taki
horoskop?

Ja ... zdecydowanie preferuje gruszki ... jest takie powiedzenie "obiecywać
gruszki na wierzbie" ... doskonale identyfikuje się ono z owymi horoskopami ...
obiecują , obiecują a tu na dane wydarzenie się nie zapowiada ! Czasami jednak
czytam ... podświadomość człowieka płata różne dziwne psikusy i figle ... z
jednej strony świadomie wiem , że to wszystko jakaś jedna wielka lipa , a
nieświadomie z chęcią w to i w tamto bym uwierzyła ... różnie to bywa ! łatwo
zauważyć , że wkręcają ludzi ... bo kto widział horoskop , w którym coś
zapowiada się nie po naszej myśli? Ja nie! Zawsze tylko PLUSY ... ale tak czy
inaczej czytam , bo wśród tych wszystkich problemów dnia codziennego brzmi to
jakoś kojąco! może , a raczej napewno się nie sprawdzi , ale zawsze można ...
pomarzyć! ;)

Jestem Wierzbą
Wele horoskopu celtyckiego jestem Wierzbą. Oto charakterystyka Wierzby:

Osoby urodzone pod znakiem Wierzby są delikatne, wrażliwe, uczuciowe i
łagodne. Mają naturę melancholijną, cechuje je niejasność myśli i
niesprecyzowane marzenia. Na co dzień nie są łatwe w pożyciu, bywają
kapryśne, miewają zmienne nastroje. Zwykle senne i łagodne, nagle wpadają w
złość lub w niczym nieuzasadniony niepokój.

Wierzby często posiadają bardzo rozbudowaną intuicję, potrafią przewidywać
różne nieoczekiwane zdarzenia, czym często zadziwiają otoczenie.

Wierzby mają romantyczną naturę, dlatego miłość zwykle utożsamiają z
cierpieniem. Nie lubią doznawać monotonnych uczuć, spokój i codzienna rutyna
w miłości je zniechęcają.

Słynne wierzby:
- Antonio Vivaldi
- Maurice Ravel
- Aleksander Bell

Cechy szczególne:
- intuicja
- sentymentalizm
- dokładność
- zmienność nastrojów

Wiec ja zabieram tu glos przez znajomosci. Horoskop jako taki nie interesuje
mnie zupelnie, miedzy innymi dlatego ze jak on sie zaczyna tutaj drukowac to ja
juz koncze pierwsza i najbardziej wydajna czesc dnia, czyli wczesne rano.
Ale dla etykiety i dobrego wrazenia, chcialabym wynegocjowac zebyscie
przekrecaly tekst dla skorpiona, codziennie, na pozytywny i radosny i najlepszy
jaki wymyslicie. Jutus, zalatwisz? To moze zaczne czytac.
lucja7.

Najpierw konkrety!!!! :))))))))))))))))))))))
lucja7 napisała:

> Ale dla etykiety i dobrego wrazenia, chcialabym wynegocjowac zebyscie
> przekrecaly tekst dla skorpiona, codziennie, na pozytywny i radosny i
najlepszy jaki wymyslicie. Jutus, zalatwisz? To moze zaczne czytac.
> lucja7.
*************
jak po znajomosci, to najpierw konkrety poprosze! :)))) Kiedy to wesele i ta
satysfakcja?? ;))))

Nio. bedzie wesele, pozmieniam Ci horoskop... :)
PS. Wiesz, ze jestesmy nie bardzo kompatybilne (zna sie te.... ;))
zodiakalnie?? moze sie jeszcze zastanowisz, co?
bises, P.:)

Nazwa czata:
Codziennie » Czat • Kartki • Ogłoszenia-Gratka.pl • Poczta • Pogoda • Randka •
Sport • Ateny • TV • wpkontakt • Wiadomości • EURO 2004
Dla Ciebie » Dla Dzieci • Dom • Encyklopedia • Erotyka • Film • Gry • Gry
Online • Gwiazdy • Horoskop • Komputery • Książki • Moto • MP3 • Muzyka •
NaszeMiasto.pl • Polki • Praca • WebPark • Domeny • Telefonia • Turystyka •
Hotele SMS » LogoDzwonki • BramkaSMS • Słówka
Finanse » Banki • Emerytury • Firma • Fundusze • Giełda • Pasaż Finansowy •
Podatki • Ubezpieczenia Zakupy » Aukcje więcej »

Dzięki za powitanie w progu...
Doszłam TU dopiero wczoraj.
Nie przez "Białystok" (zaglądam tu codziennie) - chociaż ta droga jest
najkrótsza;-)

Moja droga:
Katalog forów prywatnych - Hobby - Jak na górze, tak na dole - Robimy horoskop
on line - czerwony napis DEKAMERON pod postem anahelli - zaprzyjaźnione fora
prywatne czyli TEA TIME - Herbata z imbirem, no i ...jestem.

Jak ktoś nie ma w głowie - to ma w nogach;-)))
Pozdrawiam

slo-onko napisała:

> u Ciebie pasztet a u mnie wyszlaby kaszana, tak wiec nie biore sie do
> sprawdzenia czy bedzie zgodny z prawda.
> nie lubie rozczarowan

...co prawda to prawda...
...sprawdzam biorytm codziennie i nadal nic się nie zgadza...
...dam sobie z nim spokój...
...a może zacznę czytać horoskop, to dopiero będzie ciekawe...

Muszę przyznać, ze taki horoskop brzmi juz optymistycznie - przynajmniej w moim
przypadku ;-).
Ta obecna monotonia dnia codziennego i brak jakichkolwiek (tzn. pozytywnie
motywujących) zawirowań przygniatają mnie do ziemi.
Z niecierpliwością czekam na zmiany i najchętniej zmieniłabym wszystko,
zaczynając od zamiany Polski na Australię - tylko to jest tak - ze chcę, a
jednocześnie sie boję.
Ale skoro gwiazdy mi sprzyjają i będą podsuwać korzystne okazje to zabieram sie
do dzieła.
Jestem lwem z drugiej dekady, wiec pewnie zmiany będą mniej dynamiczne niz dla
tych z trzeciej..... ale to dobrze.
Dziekuję za odpowiedz i pozdrawiam gorąco
Kasia

Dziekuje za odpowiedz. Codziennie zagladalam do skrzynki w tej sprawie. :-)
Zaluje, ze musze sie skontaktowac bezposrednio z wrozka. Po ostatniej wizycie u
wrozki jestem bowiem bardzo rozczarowana. Zaplacilam slono za niedorzeczne
wrozby i horoskop partnerski drukowany z komputera.

Droga Wrozko, Nie ma dla mnie zadnej innej rady?
Pozdrawiam cieplo w to jesienne popoludnie, Julia

hej :) mysle ze zalezy to od kokretnej sytuacji bo koziorozec koziorozcowi nie
rowny i to samo mozna powiedziec o blizniaku znam osobiscie pare ktora jest ze
soba od ponad 20 lat i dobrze im sie zyje. Koziorozec stoi twardo na ziemi dba
o sprawy zycia codziennego a blizniak moze oddawac sie swoim licznym hobby i
zainterowaniom. Wiec mysle ze nie ma co zwracac uwagi na takie uogolnienia ze
taki znak pasuje do takiego a taki nie pasuje i jezeli ludziom jest dobrze
razem i sa szczesliwi to nie jest wazne w jakim znaku zodiaku sie urodzili ...
ale zawsze mozna sporzadzic horoskop partnerski :) zycze szczescia i
pozdrawiam :)))))))

Bardzo prosze o interpretacje snu.
Ja nie wierze w horoskopy, przesądy i takie tam, ale uwazam ze sny maja jakies
glebsze znaczenie. Sama pewnie tez moglabym sie domyslec niektorych spraw,
powiazac je z moim zyciem codziennym, ale moze ktos zrobi to lepiej ode mnie.
Pozdrawaiam.

Oczywiscie, ze powinno sie wydawac jakas nowa gazete.
Moje zyczenie to tzw. NEWSLETTER!
Bezplatna 20 - minutowka - ukazujaca sie codziennie.
Zeby byla dostepna na kazdym przystanku autobusowym,PKP i w centralnych
miejscach miasta i wszystkich wsi powiatu.
Np.w stalych miejscach ustawic skrzynki gdzie ludzie z rana ( np.juz o 6.00)
moga na zasadzie samoobsugi z tych "newsow" korzystac.
Gazeta w ktorej mozna znalezdz wszystko: reklame, informacje aktualne, o
ludziach,o regionie,za granicy, polityce, o kulturze, imprezach, repertuar kin,
program TV, sport, wczasy, tanie polaczenia lotnicze,horoskop, krzyzowka i
pogoda.
Format A4 codziennie 6o stron.

Narząd Zguby
Do: szprota@gazeta.pl

Temat:

Treść:

Reklama
KOSMETYKI GUAM - Pełna oferta kosmetyków GUAM obniżki cen , wysyłka GRATIS
HOROSKOP Z GWIAZD - co o Was mówią gwiazdy, codziennie nowy horoskop!!
Zdrowe odchudzanie - osobisty program kontroli wagi możesz mieć świtną figurę!
www.zadania.pl - pełne rozwiązania zadań z matury zimowej z matematyki
Kolka? Ząbkowanie? - cisza, spokój i szczęśliwe Dziecko za 45 złotych... ?!

wcale mi sie moj horoskop nie spodobal:

"Intelektualnie będziecie bardzo sprawni. Kondycja fizyczna może przejściowo
spadać. Natomiast emocjonalnie nie będziecie przygotowani znosić trudów dnia
codziennego. Zadbajcie o swoje serce. "

czyli co?
glupoty mi po glowie chodzic nie beda,
ruchliwa nie bede,
mala depresja gwarantowana,
i palpitacje serca tez przewidziane

pogrzebie tu jeszcze...
moze sie pociesze horoskopem erotycznym...

Jesienny horoskop zdrowotny - strzelec
STRZELEC
22.XI - 21.XII

Do najważniejszych dolegliwości Strzelca należą urazy i choroby biodra, kości
biodrowej, kości ogonowej, krzyżowej, pośladki i krocze. Ponadto znak ten
oddziałuje na krew i krążenie krwi oraz energii w układzie naczyniowym i
nerwowym tkanki. Osoby urodzone w tym znaku powinny porą jesienną szczególnie
uważać na wszelkie zwichnięcia i złamania. Strzelec powinien zmniejszyć
tempo, w jakim działa, gdyż właśnie zbyt duża prędkość prowadzi do upadków.
Trzeba więc kontrolować zamiłowanie do szybkiego ruchu i apetyt na przygody.
Okres jesienny powinien być dla Strzelców czasem odpoczynku po aktywnym życiu
w ciągu lata. Aby wzmocnić uda i krzyż, warto już teraz pomyśleć nad
odpowiednim zestawem ćwiczeń. Powinieneś również zmienić dietę, gdyż Twoja
wątroba karmiona frytkami, plackami ziemniaczanymi, pieczonym mięsem
(wszystko to smażone jest na oleju) nie będzie zdrowa. A więc wykorzystując
jesienną porę i mając trochę więcej czasu dla siebie, pomyśl o bardziej
ascetycznej diecie, eliminując z jadłospisu posiłki zawierające tłuszcze
zwierzęce, słodycze i mocne trunki, a wprowadzając do codziennego menu więcej
warzyw, owoców, jogurtów, kefirów oraz kasz i otrębów.

Najlepszy partner: Baran, Lew, Bliźnięta

> Tu jest coś na rzeczy.

Tak, połowa znajdzie coś odpowiedniego do swoich nawyków żywieniowych, a połowa
nie. Tak też działają horoskopy. Kiedyś interesowałem się dietą zgodną z grupą
krwi, ale wybaczcie, jeden czynnik (czyli podział na grupy) nie może o niczym
świadczyć (tych czynników różniących nasze krwi jest wiele)
Ja mam grupę 0 i mięso jadam raz w tygodniu, gdyż częściej powoduje
niestrawności, a codziennie muszę zjeść / wypić coś mlecznego. Czyli zupełnie
odwrotnie.

Liczba 13 wcale nie jest pechowa, raczej niezwykła.

Oto kilka przykładów :

data śmierci JPII- 02.04.2005 = 2+4+2+5= 13
godzina śmierci JPII- 21:37 = 2+1+3+7=13
JPII zmarł w wieku lat- 85= 8+5=13
13+13=26
26 lat pontyfikatu
JAN PAWEŁ DRUGI - 13 liter

W świecie Majów liczba "13" była ściśle związana z trzynastoma bóstwami świata
górnego - niebieskiego.

13 maja 1971 mialo miejsce objawienie Matki Boskiej Fatimskiej, która nakazała
przychodzić dzieciom 13 dnia każdego miesiąca.

Liczba 13 to liczba nadziei i wielkich zmian.
Więc nalezy odnieśc to do Pani życia. Coś się dzieje i pokazują się jakies znaki
, symbole. Może warto to wszystko zebrac razem i postarać się wyciagnąć wnioski?

Pozdrawiam :)


-
Witryna o Reiki i Bioterapii
Horoskop codzienny

- Skąd wiadomo, że faceta przez jakiś czas nie było w domu?
- Jest czysto

- Jaka jest różnica pomiędzy facetem a szympansem?
- Jeden jest owłosiony, śmierdzi i ciągle drapie się po tyłku, a drugi jest
szympansem.

- Co dla faceta oznacza gra wstępna?
- Rozpięcie rozporka.

Facet jest jak śrubokręt - potrzebujesz, ale właściwie nie wiesz do czego.

Facet jest jak horoskop - codziennie dyktuje ci co masz zrobić i zawsze się
myli.

Facet jest jak batonik czekoladowy - słodki i pierwsze co robi, to dobiera ci
się do bioder.

Facet jest jak kot - pokazuje się tylko wtedy, gdy na stole postawisz jedzenie.

=============================== =============================== =========
Wór ze smalcem jedynym ratunkiem przed atakami terrorystycznymi!

Aura - przyjaciółka życia
W naszym codziennym życiu barwa też odgrywa wielką rolę.
Chromoterapeuci zdecydowanie zalecają na przykład noszenie ubrań o
zróżnicowanej kolorystyce. To wzmacnia nasze zdrowie, czyni nasze życie
bogatszym. Niedobrze jest nosić rzeczy tylko w jednym kolorze, ponieważ to
osłabia nasze siły witalne oraz hamuje nasz duchowy rozwój.

horoskop.wp.pl/kat,1015981,title,Aura-przyjaciolka-zycia,wid,10336231,wiadomosc.html

Ten ogien bardzo silnie sie laczy z woda, bo nawet wladca Raka w ogniu
siedzi... Na pewno dzialania czesto sa podejmowane pod wplywem impulsu i
wlasciciel horoskopu czesto traci na nieprzemyslanych dzialaniach. Polecam
wyzywanie sie na basenie dla uspokojenia tej konfiguracji, naprawde dziala i
pomaga Marsowi w RAku poczuc sie bezpieczniej )

BTW: niebagatelna zaleta pana z Marsem w Raku jest taka, ze da sie go bez
wiekszych problemow przystosowac do funkcjonowania w codziennym zyciu na
partnerskich zasadach! On wie, ze aby zadbac o kobiete, nie trzeba koniecznie
upolowac gigantycznego mamuta, umycie szafek w kuchni tez sie przyda, a jego
poczucie meskosci nie cierpi na tym, ze posprzata, nastawi pralke i zrobi
obiad )

Analogicznie i Ty
> nie zwrocilabys uwagi na niego, gdyby Twoj wzorzec nie wymagal od Ciebie
> rozterek zwiazanych z poczuciem winy itp. Przyciagasz ludzi, ktorzy
> uswiadamiaja Ci Twoje problemy, przyciagasz sytuacje, w ktorych mozes
zobaczyc swoje wzorce relacji i Twoj stosunek do samej siebie. Mozesz w to nie
wierzyc.
> Lepiej jednak cos z tym robic.

Moj wzorzec relacji z mężczyznami nie wymaga rozterek związanych z poczuciem
winy sensu stricte, wymaga raczej dramatu, niezwykłości, trudności jakichś,
żeby było ciekawiej niz zwykle, wymaga rozterek owszem ale nie wypływających z
poczucia winy. Nie mam go - nie winie sie za to co mu sie przytrafiło.

A co niby mam zrobić Neptus? Wymazac z horoskopu Księzyc i Plutona w kwadracie
do Ascendentu i 8 dom, żeby sie normalnie zakochac w chłopaku z sasiedztwa z
pyzatą twarzą, co mi codziennie mówi dzień dobry, chodzi spać o 22 i otwiera
drzwi do windy, nie pije, nie pali i chodzi do kościoła? Wiem, ze powinnam, ale
tacy mnie nie kręcą
To znaczy kręcą, chwilami, ale tez bym chciała przy okazji, zeby realizował
inny mój męski wzorzec, łobuza

arcoiris1 napisała:

> A co niby mam zrobić Neptus? Wymazac z horoskopu Księzyc i Plutona w kwadracie
> do Ascendentu i 8 dom, żeby sie normalnie zakochac w chłopaku z sasiedztwa z
> pyzatą twarzą, co mi codziennie mówi dzień dobry, chodzi spać o 22 i otwiera
> drzwi do windy, nie pije, nie pali i chodzi do kościoła? Wiem, ze powinnam, ale
> tacy mnie nie kręcą
> To znaczy kręcą, chwilami, ale tez bym chciała przy okazji, zeby realizował
> inny mój męski wzorzec, łobuza

Ja nie Neptus, ale sie wtrace )

1. Miedzy pyzatymi chlopcami z sasiedztwa a szalonymi rozbojnikami istnieje cala
gama typow posrednich, od pyzatych chlopcow z nutka szalenstwa po lekko
udomowionych rozbojnikow

2. Pyzaci chlopcy z sasiedztwa tez maja w horoskopie Plutona, Skorpiona i 8 dom,
czasem mozna sie niezle zdziwic

3. Tak mi od jakiegos czasu chodzi po glowie, gdy czytam Twoje posty - zacznij
pisac dla swiata, jakies felietony albo cos! Nie ja jedna wyje z uciechy, gdy
rzucisz na forum jakims celnym i dowcipnym tekstem )

Moze rzeczywiscie sie nad nim za bardzo rozczulam miewam takie tendencje wiec
dzieki za naprostowanie, w zyciu codziennym robi to moj facet.
Trygon w ogniu sklania do beztroski... to ci dopiero niespodzianka!! Zupelnie
inaczej to kojarzylam, bardziej jako nagle zapalanie sie do dzialania, pojscie
na zywiol, impulsywne zachowanie, pozytywna inicjatywa... a tu taka niespodzianka
Poza beztroska, co moze jemu w zyciu pozytywnego taki trygon przyniesc?
Wenus-Saturn-Neptun...
A co do "kilkuminutowej" interpretacji, come on..... sama na pewno wiesz, ze po
paru minutach gapienia sie w czyjs astrogram, mozna co nieco powiedziec o
czlowieku, nawet "na pierwszy rzut oka", wiec prosze sie nie czepiac
Moje spojrzenie na jego horoskop nie mialo na celu przepowiedzenie ktorego dnia
i o ktorej godzinie zacznie go bolec srodkowy palec lewej stopy z powodu
artretyzmu... bo to wymagaloby dlugiej analizy i wiedzy, ktorej nie posiadam
nawet w polowie )
Tak czy inaczej, dzieki za nakierowanie mnie na wlasciwe tory.

I love Harry

Faceci Panny są skomplikowani.Nie bardzo radzą sobie z codziennymi sprawami
typu rachunki,pilne sprawy do załatwienia itp.Są za to czyścioszkami i
pedantami.Jedno co jest trudne do zniesienia to wnikanie w każdy temat tak
dogłębnie, że aż do bólu...coś w rodzaju typu naukowca.Na wszytko muszą mieć
rozsądne, naukowe i przede wszystkim logiczne wyjaśnienie i nie ma dla nich
cudów typu horoskop, wróżby czy znaki na niebie :).Trudne do wytrzymania jest
to przede wszystkim, że na siłę przekazują tę wiedzę otoczeniu, czego niektórzy
jakoś nie trawią.Ja przy odpowiednio dozowanej ilości mogę to znieść, ale wiem,
że dla niektórych to jest nie do przejścia i tym sposobem faceci Panny zrażają
do siebie pozostałych.Poza tym są mówiąc delikatnie oziębli w stosunku do
najbliższych, natomiast dla przyjacół wręcz przeciwnie - wazelina do kwadratu:)
Ale i tak ich lubię:)

no pięknie...
tzn, że My w pracy robiąc sobie z tego zabawę podejrzewam, że bawimy sie równie
dobrze co tworzący ten horoskop ;) To dobrze, codzienna dawka śmiechu wskazana
w każdym zawodzie ;))

A ja bym się bała takiego horoskopu, tak jak wszystkich wóżek itp się obawiam.
Bałabym się, że mocno zasugeruję się tym co powiedzą i tylko w tym kierunku
pójdę. A wtedy moze mnie ominąć tyle przyjemnych rzeczy.
Nie wiem dlaczego ale boję sie takiej magii... brrr... już się paski trzęsą ;)
naprawdę.

eevvaa napisała:

> Nie pamiętam juz gdzie, ale czytałam też na ten temat o
> astrologii, ze przestają na nas oddziaływać tranzyty, gdy zaczynamy codziennie
> świadomie budować życie od nowa samodzielnie.

Tez o tym slyszalam, ale nie rozumiem za bardzo o co autorowi chodzilo. Moim
zdaniem jest tak (i tez wiaze to z wolna wola): tranzyty nas nie determinuja,
one opisuja nasze wewnetrzne stany, a to wlasnie wywoluje wydarzenia. Na moim
forum jest watek o kanalizowaniu energii: nie chodzi o ignorowanie energii
plynacej z tranzytow, tylko wykorzystywaniu ich dla dobra siebie. Oczywiscie
jest to bardzo trudne: bo trzeba doskonale rozumiec swoj horoskop, zeby puscic
energie w odpowiedni kanal.
Niektorzy astrologowie po pobieznym obejrzeniu natywnika klienta proponuja
jakies kanalizowanie, zazwyczaj wiaze sie to z polozeniem Saturna (zwanego
przez starozytnych "wielkim nieszczesciem"). Moim zdaniem, skoro kazdy z nas ma
tego Saturna, to tak czy siak my sami wybieramy co z nim robimy.

Jezeli ktos zyje swiadomie (i wcale nie musi wiedziec, ze ma Saturna w trudnym
polozeniu albo jakies liczby w portrecie numerologicznym sa "nie takie") to
bedzie sie rozwijal.

Czasem spotykam nieszczesliwych ludzi z harmonijnymi horoskopami i
szczesliwych, walczacych o kazda chwile radosci - z bardzo trudnymi. Kazdy z
nich zyje wedlug wolnego wyboru, a jednak podlega energiom opisywanym przez
tranzyty.

Wyjscie poza swoj horoskop wydaje mi sie malo mozliwe, ale jezeli ktos jest tak
wysoko rozwiniety, ze zyje ponad to pewnie sie tym nie chwali;)

beataanna1 napisała:

> Ja czytałam że leczyć się można masując np odpowiednie receptory znajdujące się
>
> na ciele człowieka, tak i np na stopach, lub w obrębie czoła. Natomiast dziwi
> mnie to, gdy ktoś próbuje leczyć trzymając ręce ponad głową pacjenta.

Niekoniecznie nad głową :)

Poczytaj sobie trochę o energii, aurze, czakramach to przestaniesz się dziwić :)I zalożę się, że potrafiłabys to samo robic :)

www.marlena.org.pl

Horoskop codzienny

nie da się uciec od znaku zodiaku......
Tacy jesteśmy bliźniacy i nic nie poradzisz.Mam parę latek i wszystko sie
zgadza i nic tego nie zmieni.To co piszą poważne źródła o bliźniakach jest
bliższe prawdy o nas,a nie jakieś tam "ble ble pierdoły" i codzienne
horoskopy.Jak chcecie cos o bliźniakach to chętnie będę podawać w skrócie
niektóre wady i zalety ,co dzieci ,co dziewczyny ,chłopaki ogólne jakie
zawody itp RICO

Nowoczesne państwo potrzebuje natomiast wg GAZETY

HOROSKOP CODZIENNY
OPISY ZNAKÓW ZODIAKU
HOROSKOP PARTNERSKI
HOROSKOP CHIŃSKI
HOROSKOP ZAWODOWY
HOROSKOP SZKOLNY
HOROSKOP NA 2005 ROK
BIORYTM
Katalog stron www
Astrologia, horoskopy(23)
Magazyny(6)
Magia(6)
Proroctwa, przepowiednie(5)
Senniki(9)
Horoskopy i magia
Horoskop codzienny
Horoskop na 2005 rok
• Forum Wróżbiarstwo

Amerykanie nie pozwolą, bo to starszne koszty
Już ktoś zauważył, że Pluton to jedyna planeta "amerykańska". Ponieważ to
właśnie USA ma największy wpływ finansowy i intelektualny na współczesną naukę,
więc pewnie w końcu definicja będzie w stylu "planety to planety plus Pluton". W
końcu Pluton dostał nawet Oscara!!!

Poza tym ewentualna zmiana to straszne koszty i nie chodzi mi tylko o
podręczniki (te zmienić najłatwiej i najszybciej). Ale co zrobić np. z archiwami
gazet, zszywkami pism w bibliotekach, z zeszytami dodawanymi do gazet
codziennych, z encyklopediami multimedialnymi itp.? Przecież degradacja Plutona
podważy wiarygodność pism (pisali nieprawdę o planetach, co jeszcze nakłamali?).

A astrolodzy? Kto im zwróci koszty zmiany oprogramowania do stawiania
horoskopów? Kto zapłaci za aktualizację horoskopów juz wystawionych?

Na koniec: 8 planet to zły pomysł, bo 8 to liczba do niczego. Dobre liczby to 3,
7, 9, 12, ale 8? Nie, 8 na liczbę planet w Układzie Słonecznym zwyczajnie się
nie nadaje, bo jest taka... pospolita.

Kumam ;D o co Ci chodzi..;)

Wiem, że sa ludzie, którzy zagalopowali się dalej niz potrzebują, ale nic na to nie poradzimy, możemy tylko sobie ponarzekac na ich chciwość..
Póki co, trzeba najpierw mieć choćby jedno mieszkanie i jeden samochód, a później zastanawiac się nad bezinteresownością. ;-)
I masz rację mówiąc, że zaplata może wyglądać róznie..Barter tez wchodzi w grę..;-)

POzdrawiam

www.marlena.org.pl

Horoskop codzienny

Gość portalu: Pestka napisał(a):

> Grupa wzajemnej adoracji zrobiła nas w bambuko! A już miałam nadzieję, że
> pojawił sie prawdziwy fachowiec... :-((

Przepraszam, ale moge zapytać na podstawie czego mniemasz, że jestem fałszywy fachowiec?

POzdrawiam :)

Horoskop codzienny

Jeżeli o mnie chodzi to niewierze w horoskopy,wróżby i inne tego typu pierdoły -
jak napisał Ktoś wcześniej poprostu fajnie się czyta.Jak mówimy o
ewentualnym "sprawdzaniu się " tego horoskopu to powiem że u mnie w szkole
bywało różnie częściej jednak pod górkę:) a co do sportu to nie lubie
koszykówki zato lubie biegać i chodzić. Codziennie dużo chodze nawet łaże po
domu w tę i z powrotem wtedy wszyscy mówią że chodze jak lew po klatce w zoo :P

Jeśli wierzyć w horoskopy to nie byłoby wogóle takich związków a jednak
znalazłam swojego byczka, oboje lubimy podróże i nowe miejsca oboje lubimy
razem przebywac w domu i sprawia nam radość zajmowanie się codziennymi
obowiązkami więc czego jeszcze chciec więcej, poprostu miłosć i nic więcej.

codziennie prawie zagladam do horoskopow na WP
i musze powiedziec ,ze jeszcze prawie nigdy mi sie nic nie sprawdzilo

wg numerologii partnerskiej ja i moj maz/dwie dwojki numerologiczne/ powinnismy
byc idealna para
wodnik i ryba
i guzik -jestesmy od poczatku z innej bajki
i wlasnie sie rozwodzimy ,wlasciwie bez powodu
zadne nie chce byc z drugim
totalna klapa i obojetnosc

niezgadzam sie ....my nie jestesmy zakochani w sobie...nie oceniaj ludzi jedna
miarka lew lwowi nie jest równy to nie tylko horoskop ale i doswiadczenia
zyciowe i wychowanie kształtuje osobowosc:) ja za meza od 4 lat mam koziorozca
i jest cudownie i w łozku i w zyciu codziennym zero kłutni zawsze umiemy sie
dogadac...wiec...to wszystko zalezy na jakiego człowieka sie trafi a nie na
jaki znak

widzisz horoskop to tylko przybliżenie możliwości jakie drzemią w
człowieku ,ważne są tranzyty i co one wyzwolą /jakie układy w horoskopie
urodzeniowym się uaktywnią / Podchodzisz luźno do związków bo ten uran sobie
jest w VII domu i w koniunkcji z wenus przeciwstawia się szarzyźnie dnia
codziennego ,jednak jesteś w nich chyba łagodna i cenisz to co sobie
założyliście czyli pewien układ. Po pierwsze to popzytywne myślenie ,masz asc
w baranie więc jestes niezależna ja ze swoim asc.w wadze muszę się uczyć,że nie
tylko na partnerstwie życie polega ,trzeba być samodzielną istotą żeby siebie
dobrze poznać ,chociaż ten asc. to jakby nie mój może z ta godziną urodzenia
matka poplątała bo parę minut a byłby asc. w skorpionie i to bardziej do mnie
pasuje.Uwielbiam niezalezność ,samostanowienia ,nie daj Boże ktoś cokolwiek mi
zasugeruje odzywa sie nadpobudliwy trygon marsa z uranem i nie ma zmiłuj się :)
Jak uzyskałaś dokładna godzinę urodzenia w USC ? ,muszę się też tam przejść -
tylko że Urzędy mnie mierzą brrr ....


Oczywiście, ludzie mogą sobie wierzyć w co chcą, w horoskopy,
wróżki, czary, rzucanie uroków, cuda, anioły, diabły itd.
tego nie mozna ani udowodnić, ani zaprzeczyć. Mamy tego przykłady
w życiu codziennym. Jak nie szkodzi to innym, nie jest narzucane,
wszystko jest dopuszczalne do własnych wierzeń. Mamy przecież
możliwość takiego dobierania sobie znajomych aby odpowiadali naszemu
poziomowi wiedzy, przekonań itd.

Dowiedzialam się, że w Poznaniu będzie organizowany kurs TAROTA przez Panią
Manuelę Klarę Olszewską - "Astropsycholog, antropolog, charyzmatyczny doradca,
tarocista. Dzięki swej analitycznej metodzie oraz niezwykłej umiejętności
dotarcia do każdego potrzebującego pomocy ma wdzięcznych klientów w całej Polsce
i za granicą. Od wielu lat uczy filozofii Tarota u jak prawidłowo posługiwać się
Tarotem. Jej uczniowie stają się profesjonalistami z szerokim ezoterycznym
spektrum na osobowość człowieka i jego zwykłe codzienne problemy
Organizatorka Zjazdów kulturalno Ezoterycznych w pałacu Lubomirskich w
Warszawie, autorka wielu artykułów w prasie, między innymi W „Czwartym
Wymiarze”. Uczestniczka między innymi, audycji telewizyjnych i radiowych (od
1995 roku) autorka rubryki – Poczta astrologiczna Klary Olszewskiej (Czwarty
Wymiar); publikacje horoskopów ascendentowych w Czwartym wymiarze, Talizmanie i
innych. Od 1995 roku wykładowca w szkołach ezoterycznych w całym kraju.
Również artysta plastyk i twórca kart Tarota , cygańskich i innych, które są
dołączone do jej książek, oraz książek innych autorów".Sama jestem ciekawa co to
i jaki koszt:)))

Jestem spod znaku panny. Bardzo lubię czytać horoskopy, które często mi się
sprawdzają. Codziennie siedzę w internecie i czytam horoskopy. Byłam kiedyś u
kobiety, która wróży z kart tarota. I muszę powiedzieć, że przepowiedziała mi
całą moją przeszłość, co mnie zszokowało, bo znała wiele szczegółów z mojego
życia i przyszłość, która do tej pory częściowo się sprawdziła. Telefonicznie
podałam jej tylko moją datę urodzenia. Ta kobieta powiedziała mi, iż powinnam
również czytać horoskopy ryb, bo ten znak dotyczy mnie także. Jak ktoś mnie
teraz pyta jaki jest mój znak mówię: pół panny i pół ryby. Ale coś w tym jest,
bo widzę w sobie wiele cech z ryby.

...........astrolog...
Wierze w opis charakteru, ale absolutnie nie w te codzienne horoskopy.
Bo przeciez osoba nie pracujaca nie moze byc zlajana tego dnia przez swojego
szefa, a 90-letniej emerytce dogorywajacej gdzie "na wycugu" u dzieci, nikt
nie przyniesie tego dnia kwiatow!

Codziennie czytam horoskopy, które czasami się sprawdzają.
Lubię postawić sobie na onecie karty tarota od czasu do czasu.
Kiedyś byłam nawet u wróżki, która powiedziała mi co było
i co ma być. Częściowo jej wróżba sie sprawdzila.
Coś w tym jest, ale nie do końca wierze.

horoskop na czwartek ;)
RYBY - "Klimat dzisiejszego dnia sprzyjać będzie bujnemu życiu towarzyskiemu,
rozrywkom oraz miłości, zarówno tej spełnionej, fizycznej, jak i duchowej. Tak
czy inaczej spędź go z kimś, kto jest bliski Twemu sercu. Oderwijcie się od
codziennych spraw, odwiedźcie starych znajomych, idźcie do kina czy na jakąś
imprezę. I zakończcie go razem."

wnioski: praca jest do bani! Jutro odrywam się od codziennych spraw i będę się
spełniać na zupełnie innej płaszczyźnie, a jak mnie szefowa zagoni do roboty
to zaskarżę tę wróżkę! ))

I tym optymistycznym akcentem - dobrej nocy i śpijcie słodko! ))


Akurat tarot i astrologia to nie moj konik. Lubie wprawdzie na dzien dobry moj
horoskop w codziennej - (nie gw) przy kawce poznac;). Ale np temat reiki - duzo
dobrych - niestety tez nie polskich autorow mozna w Polsce kupic. Krople Dr
Bacha - Maronskich - polecam. I moje zainteresowania ezoteryczne kraza wlasnie
wokol zdrowka i dobrego psychicznego samopoczucia. A co na Twoj temat google?

a do mnie nie pasuje nic z opisu:D choc mam kilka eleganckich ciuchów (chyba kazdy ma) to wole ciuchy sportowe czy tzw. casual, ale uwielbam tez oryginalne, ekstrawaganckie dodatki. czesto zmieniam styl ubierania i rzadko kiedy przywiazuje sie do ciuchow. uwielbiam kobiece zapachy, nie lubie bizuteri z minerałami, codziennie zwracam uwage na swoj ubior, bo nie lube wygladac szaro.

teoretycznie zgadzaja sie dwie rzeczy: nie nosze drapiacych ubrań (czy ktokolwiek takie lubi??) i staram sie robic perfekcyjnie makijaz (czy ktokolwiek robi makijaz "na odwal sie")

moze to kwestia tego, ze jestem wczesniakiem i mialam urodzic sie w lutym... albo po prostu tego, ze horoskopy to po prostu bzdura.

Nie wierzę w horoskopy, ale gdzieś w chińskim kalendarzu
znalazłem informację, że spod mojego znaku wywodzi się
wielu pisarzy i poetów. Zastanwaiam się, czy jest w tym
jakieś ziarno prawdy.
Być może. Zawsze chciałem napisać jakąś książkę, bo wyobraźnię
mam wręcz bezgraniczną, a i pomysłów niespożytą ilość.
Jednak codzienne życie zbyt mnie zajmuje abym mógł się czmyś
takim parać.

Pani Wodnik? Jak miło.) Zawsze z innymi wodnikami rozmowa sprawiała
mi czystą przyjemność i nie inaczej jest i tym razem.

Gorąco pozdrawiam i dziękuję za buziaczka (aż mi się przyjemnie zrobiło
- od razu ochota do życia powraca)

> Nie wierzę w horoskopy, ale gdzieś w chińskim kalendarzu
> znalazłem informację, że spod mojego znaku wywodzi się
> wielu pisarzy i poetów. Zastanwaiam się, czy jest w tym
> jakieś ziarno prawdy.
W Chińskim. Ja w normalnym np Verne był Wodnikiem.
> Być może. Zawsze chciałem napisać jakąś książkę, bo wyobraźnię
> mam wręcz bezgraniczną, a i pomysłów niespożytą ilość.
I oto chodiz. I styl masz fajny:) Płynność i lekkość. To przemawia, treśc
również.
Jednak codzienne życie zbyt mnie zajmuje abym mógł się czmyś
> takim parać.
Rozumie, ale myslę, że warto, bo życie krótkie jest. A talenty noszone w
kieszeni, potem uwierają:)
A napisałeś coś? Mozna poczytać?:)
> Pani Wodnik? Jak miło.)
Mnie również:)
Zawsze z innymi wodnikami rozmowa sprawiała
> mi czystą przyjemność i nie inaczej jest i tym razem.
czyli duzo nas:) Mnie równiez romowa sprawia radośc. Nie ma rzomów, z których
czegoś bym nie wyniosła dla siebie:)
> Gorąco pozdrawiam i dziękuję za buziaczka (aż mi się przyjemnie zrobiło
> - od razu ochota do życia powraca)
Rozumiem, ze buziaczek powędrował na lico. Tylko z jakiego rejonu?:) pólnocna-
wschodnia Polska:)

Już mam...
Z Wirtualnej Polski horoskop codzienny postawiony przez wróżkę Joanne Stawińską
- tarot dla Raka (wszak jam Rak jest).

Uwaga:
"Twój ukochany wybaczy Ci w tych dniach wszystko. Jeśli traktujesz ten układ na
poważnie, to koniecznie, w delikatny, ale pewny sposób, opowiedz mu o tym, o
czym i tak kiedyś będzie musiał się dowiedzieć. To tylko scali teraz waszą
miłość. A jeśli jesteś samotna, to musisz jeszcze przez jakiś czas uzbroić się w
cierpliwość."

Hehehe... w sumie czemu ma nie pasować?

:))

na wirtualnej jest horoskop codzienny erotyczny
przy braku mężczyzny obok bardzo fajnie się czyta:

30.03
Potrzebujesz otwartej adoracji ze strony kogoś bliskiego. Otwórz się dziś na
wzajemne pieszczoty i czułe zwierzenia, cichutko opowiedz o swoich marzeniach
erotycznych. Niebawem dojrzejesz do wprowadzenia niektórych z nich w życie.

Chętnie się otworzę....tylko na kogo?

a na dziś:
Niewykluczone, że dziś wokół Ciebie pojawi się nagle spore grono
przedstawicieli osób płci przeciwnej. To udowodni Ci, że jesteś kimś bardzo
pociągającym fizycznie i atrakcyjnym duchowo. Ten fakt na pewno doda Ci wiary w
siebie.

Owszem - na zebraniu szkolnym u syna było kilku ojców, tylko jakoś nijak się to
miało do udowodnienia mojej atrakcyjności - wpatrzeni byli wyłącznie w
wychowawczynię;-)

Ale szczerze - zawsze śmiałam się z horoskopów, a na "zakręcie" zaczęłam je
czytać. Pocieszam mnie, że potrafię sama z siebie się śmiać;-)

horoskopy sa bardzo popularne. tak jak w innych krajach sa drukowane w
magazynach i podawane codziennie w porannej tv.
senniki chyba tez. hmm, raczej na pewno. jakos sie tym nigdynie interesowalem.

facet :-) hmmm
Facet jest jak kawa:
najlepszy jest silny, gorący, pełen subtelnego smaku i nie pozwoli ci zasnąć
przez całą noc.

Facet jest jak cement:
po położeniu trzeba dużo czasu żeby stwardniał.

Facet jest jak batonik czekoladowy:
słodki i pierwsze co robi to dobiera ci się do bioder.

Facet jest jak śrubowkręt:
potrzebujesz, ale właściwie nie wiesz do czego.

Facet jest jak torba turystyczna:
zapakuj piwem i już możesz zabrać wszędzie.

Facet jest jak ksero:
służy do powielania, i nic poza tym.

Facet jest jak lokówka:
zawsze jak jest gorący to dobiera ci się do włosów.

Facet jest jak obligacje rządowe:
tak długo zajmuje żeby odpowiednio dojrzał.

Facet jest jak horoskop:
codziennie dyktuje ci co masz zrobić i zawsze się myli.

Facet jest jak kosiarka:
jak go osobiście nie popchniesz, to nic z jego funkcji.

Facet jest jak strumyk:
milo popatrzeć, ale trzeba pamiętać że nie każdy jest odpowiednio bystry.

Facet jest jak Laxigen:
zawsze irytuje cię od środka.

Facet jest jak Mascara:
znika na widok pierwszej łzy.

Facet jest jak mini spódniczka:
jak nie uważasz, zaraz odsłoni ci majtki.

Faceci są jak miejsca na parkingu:
najlepsi zawsze zajęci, wolni tylko "niepełnosprawni" lub najmniejsi.

Faceci to hydraulicy:
albo w sklepie z narzędziami, albo godzinami w łazience.

Faceci są jak wino:
satysfakcjonują cię, ale na krótko.

Faceci są jak koty:
pokazują się tylko wtedy, gdy na stole postawisz jedzenie.

Faceci są jak burza śnieżna:
nigdy nie wiesz kiedy przyjdą, ile będą mieli centymetrów i ile wytrzymają.

Faceci są jak używane samochody:
tanio można kupić, ale nie możesz na nich polegać.

Faceci są jak wakacje:
zwykle nie takiej długości jak byś chciała.

FACECI SĄ JAK POGODA:
TRZEBA ZAAKCEPTOWAĆ, BO NIC NIE MOŻESZ ZROBIĆ ABY ZMIENIĆ.

Forum horoskop
Nasza przyszłość ulegnie rewolucyjnej przemianie. Kolejna era dźwiga ze sobą ostateczne wyswobodzenie się z materii , a także ludzką wiekuistość. Zapraszamy na moje psycho-astrologiczne forum.
Apel do mas. Ludzie nie bądźcie ciemiężycielami swojego istnienia. Przychylna wyrocznia a także rozumny kosmogram odholuje ciebie oraz twoją rodzinę na skraj życia bez cierpienia. Wszechświat się przekształci już niebawem. Odświeżcie umysły intensywnymi wdechami powietrza jak też innymi technikami filtrującymi zmysły, które przedstawiamy na moich ezoterycznych portalach sieciowych. Ulepszą one w człowieku dar do pokonania wszelakich zapór oraz zawalidróg codziennego żywota. Na progu dziejowych zmian, które odnoszą się do ziemskiej ludności, w łączności i sprzężeniu ze zbliżającą się przyszłą epoką, wyczuwamy instynktowną konieczność pogłębienia parapsychologii duchowej. Chodzi o zasadnicze dyscypliny ezoteryki, czyli np.: horoskop a także zaawansowane techniki poszerzania świadomości. Ludzkość wyczuwa, że konstytutywne zmiany są w zasięgu ręki. Widać je w postępie technicznym minionego stulecia. Wpadnij na to forum o rozwoju duchowym, a wysondujesz dużo ciekawych rzeczy. Absurdalne jest zdanie, że człowiek dobiegł do końca ewolucji. Wykształceni ludzie mają świadomość, że obecny etap postępu to tylko zarodek przyszłość. Ewolucja i postęp bezlitośnie żąda naszej uwagi jak też aktywności. Podniebne siły pokazują zarozumialcom, że są zaledwie ociupinę bardziej ucywilizowani od bydląt. Wojują, plenią się oraz umierają w rozpaczy niespełnienia. Dokąd kroczymy a także jaka powita nas perspektywa wysondujesz na tym forum: wróżka i horoskopy. Chyba już wystarczy doświadczeń małżeńskich, z szefem w robocie i innych z których nie ma pożytku z uwagi na niepowtarzalność. Zaprawdę powiadam wam nie będziemy dzięki nim mądrzejsi, a często stajemy się nadęci a także plujemy w drugiego człowieka pychą. Może czas zwrócić się do komórki zwierzchniej, która organizuje jak też daje charakter praktycznemu aspektowi istnienia, czyli wiedzy nazywanej horoskopią kosmologiczną, oddziaływaniem Gwiazd na nasze bytowanie na ziemi.

Dorosłe Dzieci Alimenciarzy

Skrót DDA znany jest z licznych publikacji prasowych. Celują w jego
rozpowszechnianiu redakcje czasopism. Zwłaszcza tych rozrywkowych zwanych
kobiecymi. Zwykle jednak odnosi się ów skrót do dzieci alkoholików. Ale
przecież alimenciarz i alkoholik to w naszym społeczeństwie jedno i to samo.
Podobno DDA mają problemy w życiu codziennym. Są niezorganizowane lub wręcz
przesadnie zorganizowane, niezdecydowane lub pochopnie podejmujące decyzje,
odpowiedzialne lub odwrotnie są nieodpowiedzialne, często kłamią albo
przejawiają hyzia na punkcie prawdomówności i lojalności, mają trudności z
nawiązywaniem kontaktów lub nawiązują kontakty zbyt często i przypadkowo,
przesadnie reagują, ciągle potrzebują uznania, są nadmiernie wrażliwe, lub
niewrażliwe zupełnie, itd.
Wszyscy więc gorliwie spieszą im z pomocą, moralnym wsparciem i
usprawiedliwieniem. A raczej deklarują chęć niesienia takiej pomocy. Głównie
poprzez publikację coraz wymyślniejszych list cech DDA, oczywiście w pakiecie
z ich uczoną interpretacją. Listy te dziwnie przypominają horoskopy. To znaczy
wydają się być tak pisane żeby każdy znalazł w nich coś dla siebie.
I wszystko jest fajnie. Gazety piszą bzdury, słodkie idiotki bzdury te
czytają, tfurcy inkasują honoraria, a reklamy podpasek i proszków do prania
dobrze się sprzedają.
Problem zaczyna się wówczas kiedy gorliwą czytelniczką takich periodyków
okazuje się jakaś socjalna aktywistka, sędzina rejonowego sądu rodzinnego, lub
biegła sądowa psycholożko-pedagożka. A właściwie problem zaczyna się dopiero
wówczas kiedy los jakiegoś DDA znajdzie się w rękach takich osóbek. O losie
jego rodziców nawet nie wspominając.

ciąg dalszy na
alime.pl

Celtycki horoskop część piąta
Lipa - realizm 11 marca – 20 marca oraz 13 września –
22 września

Pełna uroku Lipa potrafi każdemu zawrócić w głowie. Spokojna, dyskretna, a
nawet trochę lękliwa, choć potrafi przystosować się do każdych warunków to
marzy o wygodzie i stabilizacji. Pełna sprzeczności i niestała Lipa jest
zdecydowanie sympatyczna i nie stara się naprawiać swoich bliźnich. Jest
lubiana nawet wtedy gdy nie można na niej zbyt polegać. W miłości bywa bardzo
zazdrosna. Jeśli znajdzie bratnią duszę, odzyskuje równowagę. Ma zmysł
praktyczny i zdolności techniczne. Pomysłowa i precyzyjna. Żyje długo i
nękają jej choroby.

Leszczyna - oryginalność 22 marca – 31 marca oraz 24 września –
03 października

Leszczyna, choć niepozorna, ma wiele wdzięku i trudno oprzeć się jej urokowi.
Kapryśna i zmienna umie sprawić, by ją kochano. Potrafi być szczodra i
tolerancyjna lub niebezpieczna, uparta i złośliwa. Oryginalna i niepodobna do
nikogo, zwraca na siebie uwagę. Można się po niej spodziewać wszystkiego. W
miłości potrafi być najmilszym albo też najbardziej męczącym partnerem.
Związek z nią jest pasjonujący, choć nie przynosi odpoczynku. Leszczyna jest
typem społecznika, dobrym pracownikiem uczącym się szybko i łatwo. Ma wiedzę,
ale jaki zrobi z niej użytek, zależy to tylko od jej woli.

Jarzębina - wrażliwość 01 kwietnia – 10 kwietnia oraz 04 października –
13 października

Choć na pozór delikatna, jest niezwykle odporna. Pełna wdzięku i uśmiechnięta
Jarzębina to mistrz samokontroli. Umie podkreślać własne zalety, lubi się
stroić. Choć nieco egocentryczna, nie jest egoistką, lubi sprawiać innym
radość. Łatwo przystosowuje się do zmian, jest samodzielna, lojalna i
uczciwa – można na niej polegać. Za wszystko czuje się odpowiedzialna. Jednak
kontakt z nią nie jest prosty. W miłości nieprzewidywalna, wiele wymaga od
partnera i niełatwo przebacza. Mimo błyskotliwej inteligencji i zamiłowań
artystycznych z natury zapobiegliwą i gospodarną Jarzębinę najczęściej
pochłaniają sprawy codzienne. Realizuje się w małżeństwie.

No, prosze, znowu czepiaja sie Neptuna.
Wyjaśniam: Neptun i Uran daja podlaczenie odpowiednio do
nieswiadomosci/swiadomosci zbiorowej. Wystepujac wspolnie pozwalaja doskonale
wyczuwac "czego pragnie lud". Co kto z tym zrobi, to juz calkiem inna bajka.
Przy tej konfiguracji mozna zostac genialnym artysta, uczonym, pisarzem,
klamca, prestidigatorem, inzynierem albo takim sobie malym szarym
czlowieczkiem, konsumujacym chlebek codzienny, ktoremu czasami uda sie palnac
swietny toast. Bez znajomosci calego horoskopu nie da sie powiedziec, jak sie
realizuje neptun z Uranem na MC.
Kazdy umie klamac, z wyjadkiem paru dretwych smutasow.
Kazda beletrystyka jest klamstwem, 95% sztuki to piekne klamstwo, kazdy dowcip
jest klamstwem.
Klamstwo jest potrzebne, genialne klamstwo jest arcydzielem. W pewnym wieku
klamia wszystkie dzieciaki, bo to jest normalny etap rozwoju umyslu.
Nie przejmuj sie tym, ze dziecko klamie, zwlaszcza, jesli robi to genialnie.
Inna sprawa to pobudki, cel, rodzaj, metoda klamstw. Jezeli komukolwiek moze to
przyniesc szkode, to tym trzeba sie zajmowac. Trzeba uswiadamiac, kiedy
klamstwo jest zabawa, a kiedy uniemozliwia normalne funkcjonowanie stada.
Moim zdaniem najpaskudniejsze klamstwa tworzy zle aspektowany Saturn, czasem
Ksiezyc. Najpaskudniejsze, bo rodzi je ze strachu.
Neptun fantazjuje, przy pewnych uwarunkowaniach moze zle odczytywac zrodlo
pomyslow i wtedy konfabuluje (robia to w pewnym wieku wszystkie maluchy) ale
nie klamie. 12 dom to dom podswiadomosci. To, czy jego silna obsada, nawet przy
trudnych aspektach, wytworzy lek ("nieznaniu wrogowie") prowadzacy do klamstw,
pomieszanie zmyslow, czy gleboka i madra zadume nad soba i swiatem, zalezy
znowu od calego ukladu.
Atakowany Marsem Neptun? Ja glosuje raczej na Saturna atakowanego Neptunem. To
jest najbiedniejszy ze wszystkich Saturnow - chowajcie porzed nim wentylatory!

U mężczyzn bierzemy pod uwage Słońce, u kobiet Księżyc. Położenie Słońca i
Księżyca w znakach i aspektach,mówi nam o podstawowych możliwościach rozwoju
głownych cech charakteru.Wzajemna relacja Słońca i Księżyca opisuje, czy
podstawa jest spójna, zintegrowana,cz tez charakter nerwowy,skłonny do
dezintegracji. Jeżeli aspekt między nimi jest zły, to mamy do czynienia z osobą
znerwicowaną. Jeżeli brak aspektu, to jest to zjawisko bardzo niebezpieczne,bo
wtedy zachodzi obawa o wystąpienie shizofreni-jezeli Słońce i Księżyc nie mają
również aspektów do Merkurego i Asc. W wypadku, gdy te 4 punkty nie mają z sobą
żadnego aspektu i wszystkie są atakowane przez malefiki (koniunkcja,opozycja
lub kwadraturą) - to obłęd.
Jeżeli np.Saturn wschodzi w koniuncji Słońca, to debil od urodzenia.
Należy zbadać, który melafik jest bliższy aspektu Słońca lub Księżyca i tyle ,
ile brakuje stopnimu do dojścia- to tyle lat w zyciu człowieka i zwariuje.
U osób leczących się psychiatrycznie, znerwicowanych,ogarniętych manią
samobójczą: Słońce z Księżycem nie mają asektu(dobrego)i,albo Słońce, albo
Księżyc atakowane są przeż malafiki, a ASC i Merkury też. Zwłaszcza , jeżeli
któryś melafików włada 8 D, albo jest w domu 8, to człowiek ma skłonności do
samobójstwa. Atentyczni samobójcy mają władce ascendentu w domu 8 , albo władce
domu 8 w Ascendencie i jednocześnie ten władca atakuje hylega, Ascendent. I
musi być to silny atak , np. w tym samym roku dyrekcja do władcy domu 4,bez
tego samobójstwo się nie uda.
Ludzie mający w domu 12 lub 6 Ryby lub Plutona są nericowi i grozi im choroba
nerwowa.Pluton w 8 domu jest mniej grożny. Może spowodować przejściowy obłęd
nie przeszkadzający w czynnościach codziennych. Zazdrośnicy mają Plutona w 8
domu - jest to obsesyjna zazdrość.
Podstawową cechą nerwusa jest Uran atakujący horoskop. Atak jest wtedy, gdy
Uran włada domami 6, 8 lub 12,czyli albo jest w nich, albo znajduje się w
Pannie, Rybach lub Skorpionie. To ,że nie tak dawno Uran był w Skorpionie
spowodowało, że całe pokolenie ludzi , urodzonych w tym czasie (1974-1982)
będzie strasznie nerwowe i chore na nerwy.
Tak jak nerwowe było pokolenie końca dziewietnastego wieku (spowodowali parę
rewolucji).
Osoby najbardzej zrównoważone rozpoznaje się przez dominante w Wadze lub
znakach Ognia.Dobre położenie Saturna i Jowisz,np. Jowisz w Wadze, w trygronie
do Saturna dają doskonałe zrównoważenie i energie.

Znaczenie planet
Czy ktos z Was zna strony na ktorych mozna przeczytac o znaczeniu
poszczegolnych planet ??? Np jaka planeta w jakim domu na jaka sfere zycia
codziennego wplywa ale nie chodzi mi tu o horoskop urodzinowy.

Kurs astrologii, Szkoła Bliżniąt
Zapraszam na kurs astrologii

Szkoła Bliżniąt

Najbliższa szkoła będzie tematycznie poświęcona fazie bliźniąt, a
więc kilka seminariów będzie poświęconych komunikacji. Między innymi
pokażę Ci jak obserwując lingwistykę języka twojego rozmówcy,
odczytać cechy jego charakteru oraz jaki potężny wpływ na Ciebie i
ludzi ma to co myślisz i mówisz.

Kurs dla początkujących pozwoli odpowiedzieć Ci na pytania:

- Czym jest Horoskop,
- Jakie możliwości daje Ci jego znajomość,
- Jak interpretować horoskop urodzeniowy,
- Jak korzystać z metod prognostycznych takich jak tranzyty i
progresje.
- Jak za pomocą horoskopu określać relacje między ludzkie, czyli
dowiesz się czym jest Astrologia porównawcza.

Ponadto codziennie seminaria dla zaawansowanych oraz seminaria
tematyczne. Filmy wieczorne pozwolą Ci się odprężyć i jednocześnie
uczyć się astrologii, gdyż będą dobrane archetypowo do
poszczególnych faz zodiaku.

Popołudniowe seminaria dla zaawansowanych to trening praktycznej
interpretacji horoskopu. Często interpretacje horoskopów uczestników
szkoły oraz analizy aktualnych wydarzeń na światowej arenie w
oparciu o techniki astrologiczne.

Przyjedź na czerwcową szkołę Astrologii i naucz się jak
interpretować horoskop.
Nowe Dymaczewo koło Poznania 06-14 czerwiec Szkoła Bliźniąt.

Hotel InterSzablewski www.szablewski.pl/index.php?
mod=ShowPage&a=show&id=1
9 dni bardzo intensywnego szkolenia.

Koszt 800 zł + plus koszty noclegu i wyżywienia.
Jeżeli dokonasz przedpłatę do 1 kwietnia
koszt treningu to tylko 600zł.
55 zł nocleg wraz z śniadaniem lub zakwaterowanie we własnym zakresie

Oferta kursu znajduje sie na stronach:

www.astrosystem.pl/
www.astropasja.pl/
Pozdarwiam serdecznie Marcin lechna

znacie taki link?

www.astrology.com/freedaily

mozna sie tam zapisac na przesylanie horoskopu codziennie na 2 znaki zodiaku
(np. swoj i ukochanego), jest to po angielsku - wiec radocha podwojna

czesto zaskakujaco sie zgadza!

Może to już było; jaki jest facet :P
Facet jest jak kawa: Najlepszy jest silny, goracy, pelen subtelnego
smaku i nie pozwola ci zasnac przez cala noc.

Facet jest jak cement: po polozeniu trzeba duzo czasu zeby
stwardnial.

Facet jest jak batonik czekoladowy: Slodki i pierwsze co robi to
dobiera ci sie do bioder.

Facet jest jak srubokret: Potrzebujesz, ale wlasciwie nie wiesz do
czego.

Facet jest jak torba turystyczna: zapakuj piwem i juz mozesz zabrac
wszedzie.

Facet jest jak ksero: sluzy do powielania, i nic poza tym.

Facet jest jak lokowka: zawsze jak jest goracy to dobiera ci sie do
wlosow.

Facet jest jak horoskop: codziennie dyktuje ci co masz zrobic i
zawsze sie myli.

Facet jest jak kosiarka: jak go osobiscie nie popchniesz, to nic z
jego funkcji.

Facet jest jak strumyk: milo popatrzec, ale trzeba pamietac ze nie
kazdy jest odpowiednio bystry.

Facet jest jak Laxigen: zawsze irytuje cie od srodka.

Facet jest jak Mascara: znika na widok pierwszej lzy.

Facet jest jak mini spodniczka: jak nie uwazasz, zaraz odsloni ci
majtki.

Faceci sa jak miejsca na parkingu: Najlepsi zawsze zajeci, wolni
tylko "niepelnosprawni" lub najmniejsi.

Faceci to hydraulicy: albo w sklepie z narzedziami, albo godzinami
w lazience.

Faceci sa jak wino: satysfakcjonuja cie, ale na krotko.

Faceci sa jak koty: pokazuja sie tylko wtedy, gdy na stole postawisz
jedzenie.

Faceci sa jak burza sniezna: nigdy nie wiesz kiedy przyjda, ile
beda mieli centymetrow i ile wytrzymaja.

Faceci sa jak uzywane samochody: tanio mozna kupic, ale nie mozesz
na nich polegac.

Faceci sa jak wakacje: Zwykle nie takiej dlugosci jak bys chciala.

Faceci sa jak pogoda: trzeba zaakceptowac, bo nic nie mozesz zrobic
aby zmienic.

zadna wrozka nie zalatwi niczyich problemow
Gość portalu: kasia napisał(a):
> Znacie namiary na medium, do ktorego warto sie wybrac?

Chyba wloze kij w mrowisko:) Jestem astrologiem, znam troche srodowisko
ezoteryczne, wiem ze mozna sie nadziac na naciagacza albo kogos, komu sie
wydaje ze znajomosc kart czy astrologii stawia go nad innymi ludzmi a nawet
ponad Panem Bogiem. Ale na szczescie znam osoby, ktore sa uczciwe i zdaja sobie
sprawe z tego jakie niebezpieczenswa niesie wykonywanie takiego zawodu.
Niebezpieczenstwa glownie dla klientow.

Z drugiej strony wiem, ze do ezoterykow przychodza ludzie, ktorzy sami sobie ze
swoimi problemami nie radza. To jest bardzo delikatna sfera. Uczciwa wrozka nie
bedzie mowic: "bedzie tak a nie inaczej". Kazda dziedzina ezoteryczna zaklada
ze wybor nalezy do czlowieka. Wiec nie ma co liczyc, ze jak wrozka przepowie to
tak sie stanie. Jezeli ktos idzie do wrozki, slucha przepowiedni (albo
interpretacji horoskopu) a potem bezczynnie czeka na wydarzenie to strasznie
sobie szkodzi. Bo kazde wydarzenie jest wynikiem naszych wyborow. Czesto
nieswiadomych. Nasze zycie nie jest wiec z gory zaplanowane.

Dlatego polecam Kasi wybranie sie do tarocisty (o ile nie masz Kasiu zastrzezen
natury religijnej). Tarot powie co w tobie siedzi i skad sie wzial problem
przed ktorym stoisz. A moze sama sie nad tym zastanowisz?

Jak pierwszy raz poszlam do tarocistki to ona mi uswiadomila ze to nie bedzie
przepowiadanie przyszlosci tylko intymna rozmowa sam na sam ze soba. Tarot i
osoba nim wladajaca jest tylko tlumaczem. Tarocistka poprosila mnie wtedy o
przelozenie kart. Obejrzala karte, ktora sie odkryla i rozmawialysmy o tym co
na niej jest. Po tej rozmowie nie rozlozyla kart wiecej. Do dzis uwazam ze
bardzo duzo mi to dalo. Poszlam po nadzieje na lepsza przyszlosc, a wyszlam z
wiedza o sobie.
Kazdemu, kto jest na tyle przygnieciony codziennym zyciem, ze nie daje sobie
sam rady zycze takich wrozek. A kazdemu kto nie chodzi do wrozek i astrologow
gratuluje sily. pozdrawiam

ps. caly ten przydlugi post pisalam bardzo powaznie i wlasnie tak prosze go
potraktowac.

Astrolog, co wpadł do studni (La'Fontaine)
Astrolog, co wpadł do studni

Pewien astrolog raz w studnię głęboką
Spuścić się kazał. Rzekli mu: "Głuptasie,
Gdy ledwie, co u stóp masz, dostrzega twe oko,
Myślisz, że i nad głową także czytać da się?"
Przygoda sama, nie chybiąc celu,
Może być pouczeniem dla większości ludzi,
Bowiem pośród żyjących na tej ziemskiej grudzie
Bywa na ogół wielu
Tych, którym słyszeć jest błogo,
Że śmiertelni w przeznaczeń księdze czytać mogą.
W tej księdze, co ją Homer oraz homerydzki
Śpiewali, starożytność li przypadek widzi,
My Opatrznością ją mienim.
Nie może być przypadek wiedzy zagadnieniem;
Gdyby było inaczej, wierę, w błędzie trwałby,
Kto przypadkiem, fortuną czy losem go zwałby,
Więc mianem rzeczy tak zmiennych.
Zaś co do chceń suwerennych
Tego, co wszystko stwarza, wszystko działa z planem,
Któż je zna oprócz Niego? Jak czytać w Nim samym?
Czyżby On był wypisał na gwiazd złotych skroniach,
Co czasów noc głęboka kryje w swoich toniach?
W jakim celu? By dowcip ostrzyc mogli sobie
Ci wszyscy, co o sferze pisują i globie?
By dać nam gładko z klęsk nieuniknionych wynijść,
Wśród dóbr nas do rozkoszy niezdolnymi czynić,
I czyniąc nam wstrętnymi dobra przewidziane,
Zmieniać je wszystkie w klęski, wpierw nim nam są dane?
Błędem, a raczej zbrodnią są takie wierzenia.
Firmament torem swoim krąży w gwiazd zamieci,
Słońce codziennie nam świeci
I co dnia jasność jego wstaje z nocy cienia;
My zaś stąd wywnioskować nic więcej nie możem,
Jak to, że świecić musi, każdej roku porze
Czas jej znacząc, owoce darzyć krasą zrałą
I wpływy swe na wszelkie wciąż wywierać ciało.
A zresztą, w czymże z losów różnością się splata
Ten zawsze nieodmiennie równy chód wszechświata?
Szalbierze umiejący stawiać horoskopy,
Opuśćcie dwory władców Europy,
Wraz z wami alchemików zgrają precz niech pójdzie:
Nie więcj wyście wiary warci jak ci ludzie.
Zanadto się uniosłem. Czas nam wrócić ponoć
Do powiastki o mędrcu, co musiał utonąć.
Poza wiedzą kłamliwie zdradną w swej próżności
Dusz to obraz chimerom otwartych na oścież,
A tymczasem na wszelki zagrożonych sposób,
W bezpieczeństwie spraw swoich, jak i własnych osób.

Kim jest facet ????????
Facet jest jak kawa: Najlepszy jest silny, goracy, pelen subtelnego
smaku i nie pozwola ci zasnac przez cala noc.

Facet jest jak cement: po polozeniu trzeba duzo czasu zeby
stwardnial.

Facet jest jak batonik czekoladowy: Slodki i pierwsze co robi to
dobiera ci sie do bioder.

Facet jest jak srubokret: Potrzebujesz, ale wlasciwie nie wiesz do
czego.

Facet jest jak torba turystyczna: zapakuj piwem i juz mozesz zabrac
wszedzie.

Facet jest jak ksero: sluzy do powielania, i nic poza tym.

Facet jest jak lokowka: zawsze jak jest goracy to dobiera ci sie do
wlosow.

Facet jest jak horoskop: codziennie dyktuje ci co masz zrobic i
zawsze sie myli.

Facet jest jak kosiarka: jak go osobiscie nie popchniesz, to nic z
jego funkcji.

Facet jest jak strumyk: milo popatrzec, ale trzeba pamietac ze nie
kazdy jest odpowiednio bystry.

Facet jest jak Laxigen: zawsze irytuje cie od srodka.

Facet jest jak Mascara: znika na widok pierwszej lzy.

Facet jest jak mini spodniczka: jak nie uwazasz, zaraz odsloni ci
majtki.

Faceci sa jak miejsca na parkingu: Najlepsi zawsze zajeci, wolni
tylko "niepelnosprawni" lub najmniejsi.

Faceci to hydraulicy: albo w sklepie z narzedziami, albo godzinami
w lazience.

Faceci sa jak wino: satysfakcjonuja cie, ale na krotko.

Faceci sa jak koty: pokazuja sie tylko wtedy, gdy na stole postawisz
jedzenie.

Faceci sa jak burza sniezna: nigdy nie wiesz kiedy przyjda, ile
beda mieli centymetrow i ile wytrzymaja.

Faceci sa jak uzywane samochody: tanio mozna kupic, ale nie mozesz
na nich polegac.

Faceci sa jak wakacje: Zwykle nie takiej dlugosci jak bys chciala.

Faceci sa jak pogoda: trzeba zaakceptowac, bo nic nie mozesz zrobic
aby zmienic.

to se wzial do serca!!!:)))
wiara w horoskopy jest zgubna! jeszcze mu sie baba rozpaskudzi i bedzie tak
chciala codziennie?!:))))

moj horoskop zaczyna sie sprawdzac!!! Jedyny wrocil do domu!:)

a.:))

Facet jest jak kawa: Najlepszy jest silny, goracy, pelen subtelnego
smaku i nie pozwola ci zasnac przez cala noc.

Facet jest jak cement: po polozeniu trzeba duzo czasu zeby stwardnial.

Facet jest jak batonik czekoladowy: Slodki i pierwsze co robi to dobiera
ci sie do bioder.

Facet jest jak srubokret: Potrzebujesz, ale wlasciwie nie wiesz do
czego.

Facet jest jak torba turystyczna: zapakuj piwem i juz mozesz zabrac
wszedzie.

Facet jest jak ksero: sluzy do powielania, i nic poza tym.

Facet jest jak lokowka: zawsze jak jest goracy to dobiera ci sie do
wlosow.

Facet jest jak obligacje rzadowe: tak dlugo zajmije zeby odpowiednio
dojrzal.

Facet jest jak horoskop: codziennie dyktuje ci co masz zrobic i zawsze
sie myli.

Facet jest jak kosiarka: jak go osobiscie nie popchniesz, to nic z jego
funkcji.

Facet jest jak strumyk: milo popatrzec, ale trze! ba pamietac ze nie kazdy
jest odpowiednio bystry.

Facet jest jak Laxigen: zawsze irytuje cie od srodka.

Facet jest jak Mascara: znika na widok pierwszej lzy.

Facet jest jak mini spodniczka: jak nie uwazasz, zaraz odsloni ci
majtki.

Faceci sa jak miejsca na parkingu: Najlepsi zawsze zajeci, wolni tylko
"niepelnosprawni" lub najmniejsi.

Faceci to hydraulicy: albo w sklepie z narzedziami, albo godzinami w
lazience.

Faceci sa jak wino: satysfakcjonuja cie, ale na krotko.

Faceci sa jak koty: pokazuja sie tylko wtedy, gdy na stole postawisz
jedzenie.

Faceci sa jak burza sniezna: nigdy nie wiesz kiedy przyjda, ile beda
mieli centymetrow i ile wytrzymaja.

Faceci sa jak uzywane samochody: tanio mozna kupic, ale nie mozesz na
nich polegac.

Faceci sa jak wakacje: Zwykle nie takiej dlugosci jak bys chciala.

Faceci sa jak pogoda: trzeba zaakceptow! ac, bo nic nie mozesz zrobic aby
zmienic.

Witam jeszcze raz,
czasami ludzi łączą różne tajemnicze przeczucia i myśli, które gdyby je komuś
opowiedzieć, wywołałyby śmiech i zdziwienie. Możemy to nazwać "pokrewieństwem
dusz". Niektórzy wciąż się spotykają, myślą o sobie w tej samej chwili - i choć
trudno tu znaleźć regułę, to skoro takie fakty istnieją, to nie można im
zaprzeczyć. Obserwowałam wiele takich przypadków, wiele osób powierzyło mi
swoje tajemnice. Sama mam przyjaciół, z którymi czasem wydarzały mi się
historie godne programu "Nie z tej ziemii" :) Nie wiemy jednak wszystkiego o
rzeczywistości i może pewne procesy, które wydają się teraz tajemnicze jutro
będą jasne i dostępne na wyciągnięcie ręki (a może myśli?). Być może jestesmy
bardziej skomplikowani, niż sądzi niejeden psycholog :) i astrolog?
Z punktu widzenia astrologa na ludzki horoskop cały czas oddziałują planety -
te na niebie i te, które "odcisnęły się" w horoskopach innych ludzi. Kiedy ktoś
na przykład żyje pod wpływem planety Merkury, to będzie dostrzegał także
innych "Merkurowych" ludzi. Być może widzimy właśnie tych, których mamy
zobaczyć? W astrologii podobne przyciąga podobne, a ludzie aby się rozumieć
muszą mieć ze sobą coś wspólnego. To "wspólne" to podobne układy planet, a więc
podobne wzroce odczuwania i opisywania świata.
Pan jest bardzo wyczulony na wszelkiego rodzaju subtelne energie i nieświadome
przekazy. Sam ma Pan horoskop wróżki :) urodził się Pan podczas nowiu Księzyca,
który znajdował się w znaku Skorpiona wraz z planetą Neptun oraz Merkurym. Wie
Pan i rozumie więcej, niż przeciętna osoba, a Pana zainteresowania mistyką,
religią, ezoteryką mogą okazać się bardzo głębokie. W codziennym życiu to wcale
nie jest łatwe, bo nie wszyscy Pana zrozumieją i zaufają Pana decyzjom. Na
szczęście wpływ ognistego Strzelca dodaje Panu wiary w siebie i odpowiedniej
dawki poczucia humoru. Ale radzę zawsze słuchać intuicji i ufać swoim snom.
Pani z kolei jest Wagą, a ze znakiem Skorpiona łączy ją koniunkcja planet
Pluton i Merkury. Oznacza to, że Pani rozumuje "jak Skorpion". Dlatego łatwo
się Wam dogadać, reagować na podobne żarty, a nawet wołać do siebie w myślach
przez przeszkody i ściany. Pani podobnie jak Pan poszukuje wszystkich możliwych
odpowiedzi, jest odważna i bezpośrednia. To udana przyjaźń, ważna dla Was
obojga. Proszę się więc niczemu nie dziwić :)

Pozdrawiam serdecznie,
Mii


Byłbym zapomniał o kolejnej niejasności:

4.
Wróżek nie ma, a na stronie: www.czary.pl. , jakoś codziennie się aktualizują
horoskopy dzienne?!
Czary, czy co?

podobno cała prawda o facetach :-)
Facet jest jak kawa: Najlepszy jest silny, goracy, pelen subtelnego smaku i
nie pozwola ci zasnac przez cala noc.

Facet jest jak cement: po polozeniu trzeba duzo czasu zeby
stwardnial.

Facet jest jak batonik czekoladowy: Slodki i pierwsze co robi to dobiera ci
sie do bioder.

Facet jest jak srubokret: Potrzebujesz, ale wlasciwie nie wiesz do czego.

Facet jest jak torba turystyczna: zapakuj piwem i juz mozesz zabrac wszedzie.

Facet jest jak ksero: sluzy do powielania, i nic poza tym.

Facet jest jak lokowka: zawsze jak jest goracy to dobiera ci sie do wlosow.

Facet jest jak obligacje rzadowe: tak dlugo zajmuje zeby odpowiednio
dojrzal.

Facet jest jak horoskop: codziennie dyktuje ci co masz zrobic i zawsze sie
myli.

Facet jest jak kosiarka: jak go osobiscie nie popchniesz, to nic z jego
funkcji.

Facet jest jak strumyk: milo popatrzec, ale trzeba pamietac ze
nie kazdy jest odpowiednio bystry.

Facet jest jak Laxigen: zawsze irytuje cie od srodka.

Facet jest jak Mascara: znika na widok pierwszej lzy.

Facet jest jak mini spodniczka: jak nie uwazasz, zaraz odsloni ci majtki.

Faceci sa jak miejsca na parkingu: Najlepsi zawsze zajeci, wolni tylko
"niepelnosprawni" lub najmniejsi.

Faceci to hydraulicy: albo w sklepie z narzedziami, albo godzinami w
lazience.

Faceci sa jak wino: satysfakcjonuja cie, ale na krotko.

Faceci sa jak koty: pokazuja sie tylko wtedy, gdy na stole postawisz
jedzenie.

Faceci sa jak burza sniezna: nigdy nie wiesz kiedy przyjda, ile beda mieli
centymetrow i ile wytrzymaja.

Faceci sa jak uzywane samochody: tanio mozna kupic, ale nie mozesz na nich
polegac.

Faceci sa jak wakacje: Zwykle nie takiej dlugosci jak bys chciala.

Faceci sa jak pogoda: trzeba zaakceptowac, bo nic nie mozesz zrobic aby
zmienic.

Mimo,ze wersja " elastyczna" to szlachetna?
Witam sasiada -jestem cierpliwa - oprocz codziennego horoskopu - kazda gazete
moge czytac jako ostatnia Toma gdzies wcielo-albo zagapil sie na slodkosci/
albo ustawia samograja?

ollaboga77 napisała:

> jasne.....
>
> najbliżej prawdy jest psychologia nauka

Nikt nie twierdzi ,ze mamy wyrzec sie biologii , matematyki i chemii , ale to
jednak nie ta bajka .
Troche jednak inne funkcje spelnia religia .

> jak i buddyzm. to zbyt szeroki temat by tu pisać.
>

A ja tam wierze Jezusowi , który powiedzial :
"Ja jestem Droga , Prawda i Życiem "

mam prawo Mu wierzyć ?

> a co do astrologii.... nie musisz wierzyć i spokojnie, ale nie radze
> Ci wysiadać.... zapoznaj się a potem pogadamy !

Dziekuje mimo wszystko :)

Polecam
www.youtube.com/watch?v=Z6J1dgG3v1o

> dla mnie astrologia też była czary mary dopóki ktoś opisał mnie
> tylko z dokładnej daty urodzenia !!!! nie mwóiąc o tym że wyjasnił
> mi czemu akurat zwiąałam się z tamtym człowiekiem a nie innym!

Nie twierdze ,ze to niemozliwe .
Wylaczajac zapewne odpowiednie podejscie psychologicne do pacjenta wytrenowane
zreszta wieloletnia praktyka , dodajmy chociazby szatanskie interwencje .To ,ze
jakies fakty z przeszlosci moga zostac wowczas poprawnie odczytane , odkryte w
ogole mnie nie dziwi .
Zacytuje pewien artykul,a raczej jego kawalek :

"Problem jednak w tym ,ze wróżbiarstwo jest radykalnym oszustwem
sprzeniewierzającym się podstawowej prawdzie teologicznej, że przyszłość jedynie
zna Bóg. Rzekome wykradanie Bogu tej tajemnicy jest całkowitą iluzją.
Nawet szatan (założywszy, że działa on przy pomocy swego narzędzia, jakim może
być wróżbita – medium) nie zna przyszłości, ponieważ ona dopiero się tworzy
poprzez dobrowolną współpracę człowieka z Bogiem. Szatan, doskonale wnioskując
na podstawie ukrytych dla ludzi mechanizmów natury, może jedynie ułożyć możliwy
scenariusz wydarzeń z przyszłości, który jednak wcale nie musi się spełnić.

Objawienie Boże wypowiadające się poprzez Biblię i Magisterium Kościoła, dla
dobra samego człowieka surowo zakazuje uciekania się do którejkolwiek z form
wróżbiarstwa. Gdy chrześcijanin korzysta z horoskopów lub z usług wróżbitów,
widzących, magów itp. – wchodzi w konflikt z pierwszym i najważniejszym
przykazaniem dekalogu. Tym samym, wystawia siebie na niebezpieczeństwo działania
mniej lub bardziej ukrytych sił złego ducha, którego celem jest zerwanie więzi
człowieka z Bogiem i doprowadzenie do duchowej śmierci.

Codziennym lekarstwem na pokusę poznawania przyszłości jest modlitwa i życie
sakramentalne prowadzące do coraz głębszego zawierzenia Bożej Opatrzności. "

ok, wiem, ze nie na temat :D

Facet jest jak kawa: Najlepszy jest silny, gorący, pełen subtelnego smaku i nie
pozwala ci zasnąć przez cała noc.

Facet jest jak cement: po położeniu trzeba dużo czasu żeby stwardniał.

Facet jest jak batonik czekoladowy: Słodki i pierwsze co robi, to dobiera ci
się do bioder.

Facet jest jak śrubokręt: Potrzebujesz, ale właściwie nie wiesz do czego.

Facet jest jak torba turystyczna: zapakuj piwem i juz możesz zabrać wszędzie.

Facet jest jak ksero: służy do powielania, i nic poza tym.

Facet jest jak lokówka: zawsze jak jest gorący to dobiera ci się do włosów.

Facet jest jak horoskop: codziennie dyktuje ci co masz zrobić i zawsze się myli.

Facet jest jak kosiarka: jak go osobiście nie popchniesz, to nic z jego funkcji.

Facet jest jak strumyk: miło popatrzec, ale trzeba pamietać, że nie każdy jest
odpowiednio bystry.

Facet jest jak Laxigen: zawsze irytuje cię od środka.

Facet jest jak Mascara: znika na widok pierwszej łzy.

Facet jest jak mini spódniczka: jak nie uważasz, zaraz odsłoni ci majtki.

Faceci są jak miejsca na parkingu: Najlepsi zawsze zajęci, wolni
tylko "niepełnosprawni" lub najmniejsi.

Faceci to hydraulicy: albo w sklepie z narzędziami, albo godzinami w łazience.

Faceci są jak wino: satysfakcjonują cię, ale na krótko.

Faceci są jak koty: pokazują się tylko wtedy, gdy na stole postawisz jedzenie.

Faceci są jak burza snieżna: nigdy nie wiesz kiedy przyjdą, ile będą mieli
centymetrów i ile wytrzymają.

Faceci są jak używane samochody: tanio można kupić, ale nie możesz na nich
polegać.

Faceci są jak wakacje: Zwykle nie takiej długości jak byś chciała.

Faceci są jak pogoda: trzeba zaakceptować, bo nic nie możesz zrobić aby ich
zmienić.

dziekuje za wypowiedzi

pytanie moze i jarmarkowe i moze nie tam, gdzie trzeba, wiem
na astrologii sie nie znam, horoskopów z gazet codziennych nie czytuję - bez
obawy

Myślę, że kwadraturę księżyców w związku trudno jest przepracować, zwłaszcza
że problemy pojawiąjące sie przy tym aspekcie są odczuwane przez nas na bardzo
fundamentalnym poziomie emocjonalnym. Jeden ze znanych mi astrologów nazwał to
somatycznym odczuwaniem, stąd trudno jest przezwyciężyć ten dyskomfort i, będąc
świadomym tego aspetku, nauczyć się tolerancji wobec "innośći" parnerta. Cała
nadzieja, że związek z takim nieharmonijnym aspektem będzie się szczęśliwie
realizował, leży, między innymi, w innych korzystnych układach, jeśli
oczywiście istnieją.
Jeszcze raz podkreślę, że przy takim aspekcie partnerom jest trudno razem
przebywać przez dłuży czas. Znam świetnie przypadek pary, która mając
kwadraturę księzyców, ciągle rozstawała się, bo nie mogli ze sobą wytrzymać pod
wspólnym dachem, wówczas ten aspekt manifestował się najsilniej i wywoływał
wzajemną frustrację i silną irytację. Meżczyzna plutoniczny z księżycem w raku,
lubiący domową ciszę, spokój i łatwe spędzanie czasu, nie wymagające wysiłku ,
głownie przed telewizorem,nie tolerował hiperaktywności, ciągłego ruchy i
zamieszania, jakie wprowadzała jego partnerka posiadająca księzyc w
baranie.Używał sformułowania, ze mieszkanie z nią bardzo go męczy. Wywoływało
to oczywiście ciągłe nieporozumienia, codzienne kłótnie pod prozaicznym
pretekstem, jak: kobieta z księzycem w baranie mówiła, dlaczego nic nie
robisz, siedzisz cały dzien i czytasz gazety, zróbmy coś, wykaż wiecej
inicjatywy, itp. Plutoniczny meżczyzna nie dał się jednak tak łatwo
podporządkować potrzebom swojej partnerki z księżycem w baranie.
Jednak w trakcie trwania związku, bo związek pomimo wielu zwrotów, rozstań i
powrotów, trwał wiele lat, to niezrozumienie pogłębiało się budując coraz
większą przepaść między partnerami, doprowadzając ich do przekoniania, że
potrzebują zupełnie innych związków.Oczywiście pomijam inne aspekty ich
horoskopów, które mogły świadczyć o trwałości i silnym, wzajemnym przywiązaniu.
Moim zdaniem Weres nie docenia znaczenia tego układu dla realizacji związku,
widzi wyłącznie jego najbardziej prozaiczny wymiar.

ŚWIATŁA
Może warto ugryźć temat z drugiej strony, próbując dokonać najpierw
wnikliwej "samooceny" a następnie jej wyniki odnieść do horoskopu natalnego.
Wymaga to oczywiście bardzo dużo obiektywizmu, bezwględnej szczerości wobec
siebie samego.
Widzę tu sensowność postawienia wielu pytań dotyczących na przykład: widocznych
reakcji w relacjach międzyludzkich, uśmiechu lub jego braku w codziennych
kontaktach, entuzjazmu, wytrwałości, co uznaję, że jest dla mnie ważne, co
przynosi mi najwięcej satysfakcji, a gdzie napotykam na notoryczne problemy,
czym się interesuję, co mogę powiedzieć o sobie, czego inni nie wiedzą
itp...itd..
Kryje się za tym oczywiście pewne zagrożenie dzielenia włosa na czworo przy
jakichś saturniczno - panniastych wpływach, niepewności przy na przykład
neptunicznym rozmydleniu co do powstałych efektów, ale zawsze można też kogoś
mądrego zapytać o ocenę.
Kolejną kwestią, która może powodować pewną "trudność" - jest własny wiek i
przeżyte doświadczenia, a właściwie upływający czas, albo też określając
inaczej - tranzyty planet. Pragnę podkreślić, że cały czas ewoluujemy poprzez
tranzyty planet. W trakcie narodzin posiadałam ten sam horokop i teraz mam ten
sam horoskop. Dziesięć lat temu wciąż miałam ten sam horoskop. Jestem tą samą
osobą, ale przecież nie taką samą, chociażby z racji nabytych doświadczeń,
chyba że jakimś cudem uda mi się ujść cyklom Saturna, albo nawet wyjść poza
własny horoskop, ale wtedy musiałabym być chyba samym Panem Jezusem....(może?).
Znam wiele przypadków ludzi, których życie uległo wielu metamorfozom na polu
zainteresowań, wykonywanej pracy, posiadanych pieniędzy, stosunku do ludzi;
dlatego też nie traktuję horoskopu jako constans, ale jako podlegającą ewolucji
mapę.
Jeżeli natomiast ulegam pewnym rozdrobnieniom, nie wiem, co z czym, jak i gdzie
zawsze odwołuję się do Świateł, a przede wszystkim do Słońca, które jest
przecież moim JA. I tu pozwolę sobie zacytować Pana Arroyo, który tak przecież
mądrze napisał: "słońce jest sednem tożsamosci, samym centrum świadomości" i
dalej: "ascendent musi służyć celom, wartościom oraz twórczym zamierzeniom
Słońca"

Oczywiscie, ze kazdy przezywa inaczej. Tylko jak ocenic, kto mocniej i glebiej?
>
> Wyliczyc? Zmierzyc? Zwazyc?

No własnie, nie da sie, bo tego tematu w ramy nie wsadzisz. Mamy za to
horoskop, zywioły i układy aspketów. Dlaczego mój jeden brat jak go zostawiła
klika lat temu jego największa miłośc, to sie rozchorował, dostał wysokiej
goraczki, ryczał kilka dni bez przerwy, wymiotował i zawalił całą sesję, a
drugi uczucia ma przytępione i generalnie racjonalizuje pod Wodniczemu
wszystko?

Znam np. pare - ona z Ksiezycem na Plutonie w Wadze, on z Ksiezycem w Raku, w
> kwadraturze zreszta. Umialabys powiedziec, ktore kocha bardziej i glebiej,
> ktore mocniej i dluzej przezywa i cierpi, ktore jest bardziej zaangazowane w
> zwiazek? Ja sie nie podejmuje...

to juz ocena indywidualnego horoskopu i synastria Powinno byc widac.

Wiec, siostro słoneczna- Bogu dziekuję, że nie urodziłam sie w listopadzie,
lipcu czy marcu Nie wiem czy widac ale jak jestem pozbierana to wtedy
faktycznie, nie wyobrażam sobie miec Słońca w innym znaku. problem jest taki że
w uczuciach Słońce we lwie mi się wylącza i zaczyna działać Wenus i Ksiezyc.
Kogos w związku napędza poczucie bezpieczeństwa, spokój,rutyna, grunt pod
nogami, codzienna harmonia, a mnie skrajne emocje- tworzą sie we mnie i chce im
dac ujście, chce zeby on ich chciał i chcę to samo w zamian od niego,
intensywności przede wszystkim. Dlatego ciagna mnie typy podobne do mnie.
Grzeczny chłopiec nie da rady - i w stosunku do nich działa mi Slońce we
Lwie bo mnie nie kręcą najzwyczajniej. Nie kręca mnie Ryby, neptunowcy,
uraniczni, koziorożce tez nie bardzo. O dziwo Barany tez nie, juz wolę
Strzelce, jowiszowe typy idealne na bambeczkę, Byki odpadaja w przedbiegach-
oczywiscie mowie tu o kims kto miałby tam jakies stellum, czy łapal sie blisko
archetypu a nie jedna planetke zawieruszoną gdzies w rogu domu. Jak jestem
prawdziwie zakochana to wystarczy mi spojrzec w synatrie- i mam odpowiedz
dlaczego. Nie umiem tego zmienic. Oczywiście, moge sie racjonalnie zwiazac
z kims kto bedzie mi omijał te koniunkcje i 8domowa Wenus, miec związek na
Jowiszu-Słońcu, będziemy miec fajny dom, ogrodek, bezpieczeństwo, imprezki i
towarzystwo ale nie pokocham go calą sobą, i zawsze będę tesknic za czyms
wiecej. I wtedy, po chichu znajdę sobie kogos z kon Wenus-Pl i cupne mu tam
moim 8 domem i moim Ks-Pl. )) Ale to bez sensu, i męczy mnie sama myśl o
takich komplikacjach, jak juz to niech będa legalne. Tak, wiem że jestem
nienormalna. Na szczęscie, dzisiaj idę na imprezkę trance-ową i mam zamiar sie
zresetowac kompletnie na densflorze. Miłej soboty!

Facet jest...
Facet jest jak kawa: Najlepszy jest silny, gorący, pełen subtelnego smaku i
nie pozwala ci zasnąć przez cala noc.
Facet jest jak cement: po położeniu trzeba dużo czasu żeby stwardniał.
Facet jest jak batonik czekoladowy: Słodki i pierwsze co robi to dobiera ci
się do bioder.
Facet jest jak śrubokręt: Potrzebujesz, ale właściwie nie wiesz do czego.
Facet jest jak torba turystyczna: zapakuj piwem i już możesz zabrać wszędzie.
Facet jest jak ksero: służy do powielania, i nic poza tym.
Facet jest jak lokówka: zawsze jak jest gorący to dobiera ci się do włosów.
Facet jest jak obligacje rządowe: tak długo zajmuje żeby odpowiednio dojrzał.
Facet jest jak horoskop: codziennie dyktuje ci co masz zrobić i zawsze się
myli.
Facet jest jak kosiarka: jak go osobiście nie popchniesz, to nic z jego
funkcji.
Facet jest jak strumyk: milo popatrzeć, ale trzeba pamiętać ze nie każdy jest
odpowiednio bystry.
Facet jest jak Laxigen: zawsze irytuje cię od środka.
Facet jest jak Mascara: znika na widok pierwszej łzy.
Facet jest jak mini spódniczka: jak nie uważasz, zaraz odsłoni ci majtki.
Faceci są jak miejsca na parkingu: Najlepsi zawsze zajęci, wolni
tylko "niepełnosprawni" lub najmniejsi.
Faceci to hydraulicy: albo w sklepie z narzędziami, albo godzinami w
łazience.
Faceci są jak wino: satysfakcjonują cię, ale na krotko.
Faceci są jak koty: pokazują się tylko wtedy, gdy na stole postawisz
jedzenie.
Faceci są jak burza śnieżna: nigdy nie wiesz kiedy przyjdą, ile będą mieli
centymetrów i ile wytrzymają.
Faceci są jak używane samochody: tanio można kupić, ale nie możesz na nich
polegać.
Faceci są jak wakacje: Zwykle nie takiej długości jak byś chciała.
Faceci są jak pogoda: trzeba zaakceptować, bo nic nie możesz zrobić aby
zmienić.

faceci...
Faceci są jak...
Facet jest jak kawa: Najlepszy jest silny, gorący, pełen subtelnego smaku i nie
pozwala ci zasnąć przez cala noc.

Facet jest jak cement: po położeniu trzeba dużo czasu żeby stwardniał.

Facet jest jak batonik czekoladowy: Słodki i pierwsze co robi to dobiera ci się
do bioder.

Facet jest jak śrubokręt: Potrzebujesz, ale właściwie nie wiesz do czego.

Facet jest jak torba turystyczna: zapakuj piwem i już możesz zabrać wszędzie.

Facet jest jak ksero: służy do powielania, i nic poza tym.

Facet jest jak lokówka: zawsze jak jest gorący to dobiera ci się do włosów.

Facet jest jak obligacje rządowe: tak długo zajmuje żeby odpowiednio dojrzał.

Facet jest jak horoskop: codziennie dyktuje ci co masz zrobić i zawsze się
myli.

Facet jest jak kosiarka: jak go osobiście nie popchniesz, to nic z jego
funkcji.

Facet jest jak strumyk: milo popatrzeć, ale trzeba pamiętać ze nie każdy jest
odpowiednio bystry.

Facet jest jak Laxigen: zawsze irytuje cię od środka.

Facet jest jak Mascara: znika na widok pierwszej łzy.

Facet jest jak mini spódniczka: jak nie uważasz, zaraz odsłoni ci majtki.

Faceci są jak miejsca na parkingu: Najlepsi zawsze zajęci, wolni
tylko "niepełnosprawni" lub najmniejsi.

Faceci to hydraulicy: albo w sklepie z narzędziami, albo godzinami w łazience.

Faceci są jak wino: satysfakcjonują cię, ale na krotko.

Faceci są jak koty: pokazują się tylko wtedy, gdy na stole postawisz jedzenie.

Faceci są jak burza śnieżna: nigdy nie wiesz kiedy przyjdą, ile będą mieli
centymetrów i ile wytrzymają.

Faceci są jak używane samochody: tanio można kupić, ale nie możesz na nich
polegać.

Faceci są jak wakacje: Zwykle nie takiej długości jak byś chciała.

Faceci są jak pogoda: trzeba zaakceptować, bo nic nie możesz zrobić aby
zmienić.

Facet jest jak... :>
tak czy nie, hmm..raczej bzdura ;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

kawa: najlepszy jest silny, gorący, pełen subtelnego smaku i nie pozwala ci
zasnąć przez całą noc.

cement: po położeniu trzeba dużo czasu żeby stwardniał.

batonik czekoladowy: słodki i pierwsze co robi to dobiera ci się do bioder.

śrubokręt: potrzebujesz, ale właściwie nie wiesz do czego.

torba turystyczna: zapakuj piwem i już możesz zabrać wszędzie.

ksero: służy do powielania, i nic poza tym.

lokówka: zawsze jak jest gorący to dobiera ci się do włosów.

obligacje rządowe: tak długo zajmuje żeby odpowiednio dojrzeć.

horoskop: codziennie dyktuje ci co masz zrobić i zawsze się myli.

kosiarka: jak go osobiście nie popchniesz, to nic z jego funkcji.

strumyk: miło popatrzeć, ale trzeba pamiętać, że nie kazdy jest odpowiednio
bystry.

Laxigen: zawsze irytuje cię od środka.

Mascara: znika na widok pierwszej łzy.

mini spódniczka: jak nie uważasz, zaraz odsłoni ci majtki.

miejsca na parkingu: najlepsi zawsze zajęci, wolni tylko "niepełnosprawni"
lub najmniejsi.

hydraulicy: albo w sklepie z narzędziami, albo godzinami w łazience.

wino: satysfakcjonują cię, ale na krótko.

koty: pokazują się tylko wtedy, gdy na stole postawisz jedzenie.

burza śnieżna: nigdy nie wiesz kiedy przyjdą, ile będą mieli centymetrów i
ile wytrzymaja.

używane samochody: tanio można kupić, ale nie możesz na nich polegać.

wakacje: zwykle nie takiej długości jak byś chciała.

pogoda: trzeba zaakceptować, bo nic nie możesz zrobić aby zmienić...

Faceci sa jak..............
Facet jest jak kawa: Najlepszy jest silny, gorący, pełen subtelnego smaku i
nie pozwala ci zasnąć przez cala noc.

Facet jest jak cement: po położeniu trzeba dużo czasu żeby stwardniał.

Facet jest jak batonik czekoladowy: Słodki i pierwsze co robi to dobiera ci
się do bioder.

Facet jest jak śrubokręt: Potrzebujesz, ale właściwie nie wiesz do czego.

Facet jest jak torba turystyczna: zapakuj piwem i już możesz zabrać wszędzie.

Facet jest jak ksero: służy do powielania, i nic poza tym.

Facet jest jak lokówka: zawsze jak jest gorący to dobiera ci się do włosów.

Facet jest jak obligacje rządowe: tak długo zajmuje żeby odpowiednio dojrzał.

Facet jest jak horoskop: codziennie dyktuje ci co masz zrobić i zawsze się
myli.

Facet jest jak kosiarka: jak go osobiście nie popchniesz, to nic z jego
funkcji.

Facet jest jak strumyk: milo popatrzeć, ale trzeba pamiętać ze nie każdy jest
odpowiednio bystry.

Facet jest jak Laxigen: zawsze irytuje cię od środka.

Facet jest jak Mascara: znika na widok pierwszej łzy.

Facet jest jak mini spódniczka: jak nie uważasz, zaraz odsłoni ci majtki.

Faceci są jak miejsca na parkingu: Najlepsi zawsze zajęci, wolni
tylko "niepełnosprawni" lub najmniejsi.

Faceci to hydraulicy: albo w sklepie z narzędziami, albo godzinami w
łazience.

Faceci są jak wino: satysfakcjonują cię, ale na krotko.

Faceci są jak koty: pokazują się tylko wtedy, gdy na stole postawisz
jedzenie.

Faceci są jak burza śnieżna: nigdy nie wiesz kiedy przyjdą, ile będą mieli
centymetrów i ile wytrzymają.

Faceci są jak używane samochody: tanio można kupić, ale nie możesz na nich
polegać.

Faceci są jak wakacje: Zwykle nie takiej długości jak byś chciała.

Faceci są jak pogoda: trzeba zaakceptować, bo nic nie możesz zrobić aby
zmienić.

Widzisz, ja mam chody. ;) Poza tym na co prawomyslnym dział nauka? Wystarcza
przecież horoskopy w prasie codziennej i teorie spiskowe na okrasę.

a wlasciwie tu ladniej pisza,
horoskop.wp.pl/kat,15079,hnumerologia.html
szczegolnie polecam bycie piatka

Twój numer to: 5
Piątki to osoby o nieprzeciętnej inteligencji, zdolnościach twórczych i bogatej
wyobraźni. Są najbardziej ruchliwe, niespokojne i zmienne. Cechuje ich także
oryginalność, niecierpliwość i impulsywność. Nie mają zahamowań przed zmianami i
nowoczesnością. Odrzucą wszystko, co przestarzałe i zacofane. Wszystkie nowe
informacje przyswajają sobie bardzo szybko i w lot chwytają sedno sprawy.
Zainteresowane wieloma sprawami i tematami nie mogą skoncentrować się na jednym
problemie, przez co niczego nie załatwiają do końca.

Piątkę zawsze znajdziesz tam, gdzie się coś dzieje. Swoją żywotnością,
entuzjazmem i spontanicznością zachęcają innych do działania. Kochają życie,
ruch i przygody. Monotonne, codzienne życie jest dla nich wegetacją. Buntują się
przeciw jakimkolwiek ograniczeniom i schematom. Działają instynktownie co
powoduje, że nigdy nie można przewidzieć ich reakcji. Potrafią mocno kochać i
nienawidzić w ciągu krótkiego okresu czasu.

Przechodzą od euforii do czarnej rozpaczy bez żadnego racjonalnego powodu. Osoby
te są bardzo wrażliwe na sztukę, piękno i sprawy duchowe. Mimo, że chcą wiele
doświadczać nie angażują się zbyt emocjonalnie w związki czy sprawy. Nie
przejawiają takich cech jak: mściwość, złośliwość czy pamiętliwość. Przez swoją
łatwowierność i prostoduszność łatwo je zranić i oszukać. Dla piątek ważne jest,
aby swój wielki zasób energii wykorzystywały w pozytywny sposób, bowiem mogą
wyzwolić się w nich destrukcyjne siły. Uwięzione w nadmiarze obowiązków i
nakazów staną się ponurymi i mrukliwymi samotnikami.

Sytuacja materialna - dla piątki pieniądze nie są celem życia, ale potrafią
docenić ich wartość i chętnie korzystają z przyjemności, jakie one dostarczają.
Zdobycie bogactwa nie jest dla nich trudne, nie mniej są w stanie całe swoje
bogactwo postawić na jedną kartę i zostać nędzarzami.

Sprawy uczuciowe - posiadają tyle czaru i wdzięku, że płeć przeciwna jest zawsze
nimi zainteresowana. Posiadają wiele kontaktów towarzyskich i uczuciowych, ale
niewiele prawdziwych przyjaciół. Szczęśliwe będą z 5 i 3.

* Kamień - akwamaryna, jaspis
* Dzień - środa
* Kolor - pomarańczowy, żółty i jego odcienie
* Metal - rtęć
* Szczęśliwe liczby - 5, 7, 2

Faceci są jak...
FACECI SĄ JAK....

Facet jest jak kawa: Najlepszy jest silny, gorący, pełen subtelnego smaku i
nie pozwala ci zasnąć przez cala noc.

Facet jest jak cement: po położeniu trzeba dużo czasu żeby stwardniał.

Facet jest jak batonik czekoladowy: Słodki i pierwsze co robi to dobiera ci
się do bioder.

Facet jest jak śrubokręt: Potrzebujesz, ale właściwie nie wiesz do czego.

Facet jest jak torba turystyczna: zapakuj piwem i już możesz zabrać wszędzie.

Facet jest jak ksero: służy do powielania, i nic poza tym.

Facet jest jak lokówka: zawsze jak jest gorący to dobiera ci się do włosów.

Facet jest jak obligacje rządowe: tak długo zajmuje żeby odpowiednio dojrzał.

Facet jest jak horoskop: codziennie dyktuje ci co masz zrobić i zawsze się
myli.

Facet jest jak kosiarka: jak go osobiście nie popchniesz, to nic z jego
funkcji.

Facet jest jak strumyk: milo popatrzeć, ale trzeba pamiętać ze nie każdy jest
odpowiednio bystry.

Facet jest jak Laxigen: zawsze irytuje cię od środka.

Facet jest jak Mascara: znika na widok pierwszej łzy.

Facet jest jak mini spódniczka: jak nie uważasz, zaraz odsłoni ci majtki.

Faceci są jak miejsca na parkingu: Najlepsi zawsze zajęci, wolni
tylko "niepełnosprawni" lub najmniejsi.

Faceci to hydraulicy: albo w sklepie z narzędziami, albo godzinami w
łazience.

Faceci są jak wino: satysfakcjonują cię, ale na krotko.

Faceci są jak koty: pokazują się tylko wtedy, gdy na stole postawisz
jedzenie.

Faceci są jak burza śnieżna: nigdy nie wiesz kiedy przyjdą, ile będą mieli
centymetrów i ile wytrzymają.

Faceci są jak używane samochody: tanio można kupić, ale nie możesz na nich
polegać.

Faceci są jak wakacje: Zwykle nie takiej długości jak byś chciała.

Faceci są jak pogoda: trzeba zaakceptować, bo nic nie możesz zrobić aby
zmienić.

Co dalej ?

FAKT HOROSKOPY Są MAłO PRECYZYJNE. LUBIE CZYTAC WASZE HROSKOPY CODZIENNE BO TAM
JEST KONKRETNIE. CHOć NIE ZAWSZE SIE SPRAWDZA. NATOMIAST MIESIęCZNE TO ISTNA
PLąTANINA. PRZYłóżCIE SIę BARDZIEJ!!!

Po prostu przestan na nie wchodzic. Trzeba zaczac wlaczyc z nalogiem. Ja juz
chyba drugi tydzien nie czytam horoskopow, (kotre wczesniej MUSIALAM czytac
codziennie), i uwazam to za sukces

plis pomózcie
co mozecie powiedziec o osobie urodzonej 8.08.1983...tzn osoba ta uwaza ze ma
pecha zarówno w miłosci jak i w zyciu codziennym...moze ktos postawi trafny
horoskop..plis to wazne