Witam !

Przyjezdzaja do mnie do Warszawy znajomi i chcialbym ich zakewaterowac
w jakimś w miare dobrym hotelu w rosądnej cenie. Odpadają wszelkie
hiltony i inne waldorf-astorie po 1000$ za dobę. Chciałbym żeby to był
hotel w sensownej cenie powiedzmy do 500 PLN za dobę i żaby mozna było
mieszkać z małym dzieckiem i pozostawić bagaż bez obaw że zginie.

Czy mozecie jakiś polecić ?

grzesiek


Odpusc sobie wszystkie polskie hotele bo one mocna traca myszka w srodku i
mozna poczuc sie jak w dawnej epoce.
Osobiscie polecam Ibis. Sa dwa w Warszawie, jeden na solidarnosci przy
okopowej a drugi na ostrobramskiej vis-a-vis promenady.
Z ulotki ktora mam to:
solidarnosci kosztuje w tygodniu 340 a w weekend 260 a ostrobramska 255 i
175.
Polecam bo sam korzystam z hoteli tej sieci w Polsce i naprawde jest super.
Jesli chcesz wiecej info to zapraszam na priv.

KuFeL


· 



Witam,
szukam noclegu dla 2 osob w nocy z poniedzialku na wtorek.
Hilton i schroniska odpadaja ;-)
Moze pokoik z lazienka w niedrogim hotelu?

Co polecacie?


Hmmm.... Hilton to taki hotel uczelniany Wojskowej Akademii
Technicznej ;-) Jak nie wierzysz to namiary są takie:
Hotel "HILTON"
ul. Kaliskiego 9; 01-476 Warszawa - Bemowo
tel. 685-79-25; fax 695-91-79

Drugi znany mi Hilton to Akademik SGGW przy Nowousrysnowskiej 161.

A tego Hiltona z sieci drogich hoteli jeszcze w Warszawie nie ma.
Otwacie jest planowane na 2006 rok.

A co do tanich hoteli to np. to:
http://www.felix.com.pl/apia/portos.html

A drożej to np. hotele Ibis w al. Solidarności albo na Ostrobramskiej:
http://www.orbis.pl/index2.php4?j=1&st=m&idmi=25&idma=7

Zdrówko


Golf III, rejestracja Węgrów (mazowieckie), niskiej klasy Lexus style z tyłu, kobieta około 25 lat ze słuchawkami od walkmana (takich słuchawek w żadnym zestawie do telefonu nie widziałem) i totalnie rozjechane amortyzatory na tylnej osi. Myślę, że bez nich bujałby się tak samo. Do tej pory amory w takim stanie widziałem tylko na YouTube.

DW nr 638 po zmroku - jeżyk. Ale jaki sprytny! Z przeciwka jechał rządek samochodów, za mną również. Jeżyk przekroczył jezdnię (po jednym pasie w każdą stronę) w bardzo przemyślany sposób (choć może lepiej byłoby przeczekać aż przejedzie rządek samochodów, jednak być może spieszył się do samiczki, która w tym czasie mogłaby znaleźć innego partnera ) - szybki bieg na środek jednego pasa, po przejechaniu samochodu nad nim szybki bieg na oś jezdni, następnie szybki ruch na środek drugiego pasa (tutaj ja wziąłem go między koła) i zakończony sukcesem "sus" na pobocze (widziałem w lusterku, w światłach auta jadącego za mną).

Remont torowiska w centrum Warszawy - w dzień powszedni korki ogromne, jednak w sobotę ruch bardzo płynny - cała kolumna poruszała się około 52 km/h, nikt nie wykonywał niepotrzebnych manewrów (np. siadanie komuś na zderzaku), efektem czego była bardzo przyzwoita przepustowość na ograniczonej do jednego pasa (w każdą stronę) arterii.

Kolejny weekendowy (szybki) remont nawierzchni - tym razem ulica Ostrobramska (oj, zasługiwała na to).

Fantastyczna, oddana do użytku kilka dni temu estakada z ulicy Płowieckiej na Trasę Siekierkowską. Przebiega bardzo wysoko (prawie na wysokości dachu hotelu Ibis, a ma on chyba z 7 pięter). Do tego fajna panorama Warszawy z Trasą Siekierkowską na pierwszym planie.

Pozwole sobie tu wkleić a nie w wątku zaginionych.

Kochani, poszukujemy psa rasy czarny terier rosyjski. Pies wabi się Arbat -
jego fotki można obejzec na stronie http://260lvam386140.dogterminal.com/.
Arbat przyjechal do Warszawy ze swoimi wlascicielami - Margarita i
Michailem. W piatek (08 lipca) o godzinie 11 wyjechali z hotelu IBIS na
ulicy Ostrobramskiej, na tylach supermarketu GEANT, samochodem marki Toyota
Land Cruiser (kolor srebrny) nr. rej KP 49 LV. Ujechali z hotelu ok. 150
metrow, kiedy spod samochodu rezlegl sie huk, pokazal dym. W tym momencie
wszystko rozegralo sie blyskawicznie, jak w gangsterskim filmie - droge
zajechaly dwa samochody, krzyki, wrzaski, szarpanina... Wokol zrobilo sie
pusto. Margarita rozpaczliwie krzyczala, by oddali psa. Samochody rozjechaly
sie w dwie strony - w kierunku Grochowskiej i w kierunku Traktu Lubelskiego
(w ta strone odjechala Toyota). W samochodzie byl Arbat, wszystkie
dokumenty, pieniadze, notesy...
Wezwano policje, spisano protokol. Mihail i Margarita bez dokumentow i
grosza przy duszy zostali w hotelu.
Do chwili obecnej nic nie wiadomo o losach psa. Poszukiwania trwają.
Samochod, dokumenty - to wszystko jest niewazne dla Mihaila i Margarity.
WAŻNY JEST TYLKO PIES!!! Ich stan psychiczny jest tragiczny. Margarita i
Mihail nie sa juz mlodymi ludzmi i Arbat byl jak ich dziecko - kochany,
rozpieszczany, uwielbiany. Stracili czlonka rodziny. Sa bezradni,
zrozpaczeni, zszokowani. Dobijajaca jest niepewnosc, co stalo sie z psem po
uprowadzeniu samochodu - byc moze jest przetrzymywany, byc moze zostal
wyrzucony z samochodu podczas jazdy... Dodatkowo ten potworny upal. Jeśli
zostal wyrzucony z samochodu i blaka się, może być odwodniony...
BLAGAMY O POMOC. POMOZCIE W POSZUKIWANIACH. JEŚLI TRAFICIE NA JAKIS SLAD -
DZWONCIE NA NUMER 0501 829 143, PISZCIE NA MAILA piesarbat@vp.pl lub
odzywajcie się na GG nr 7186722.
Rozeslijcie ten list na wszelkie możliwe adresy, które macie - im wiecej
osob wlaczy się w poszukiwania, tym wieksza szansa na odnalezienie Arbata!

· 

Warszawa, 6 kwietnia 2008 r, Hala Torwar w znacznej części zapełniła się kibicami, którzy po raz pierwszy w Polsce mogli obejrzeć, na żywo, imprezę K-1 zorganizowaną pod oficjalnymi auspicjami K-1 Japonia. Imprezy tego rodzaju organizowane są na świecie od 1991 roku. Japonia, Holandia czy USA to kraje gdzie imprezy federacji K-1 są bardzo popularne i przyciągają miliony kibiców.
Polska po ponad 16 latach doczekała się pierwszej tego typu imprezy. Czy jest to pierwsza jaskółka zwiastująca następne imprezy ? Zobaczymy. Czas przyniesie nam odpowiedź.
Wracając do samej imprezy i jej oceny, możemy powiedzieć : była to w miarę udana impreza.
Nim szczegółowo omówię K-1 GP Europa w Warszawie, przedstawię kilka szczegółów dotyczących wydarzeń poprzedzających samą imprezę.
W kuluarach środowisk sportów walki od ponad dwóch lat rozmawiano o możliwościach zorganizowania w Polsce takiej imprezy.
Donata Simanaitis - to człowiek, który sprowadził Japońską organizację do Polski.
Jest promotorem litewskim, ściśle współpracującym z K-1 i działa jako jej przedstawiciel na Europę.
Ostatnie lata w Polsce obfitowały w liczne gale sportów walki, gdzie walki toczono na zasadach K-1. Najlepiej pod tym względem wyglądały dwa ostatnie lata, za sprawą gal we : Wrocławiu, Poznaniu, Warszawie czy Płocku ( Angels of Fire ). Imprezy te przyczyniły się do bardzo dużej popularyzacji tej dyscypliny sportowej.
Być może, sukcesy tych gal utwierdziły organizację K-1, że przyszedł czas na wejście na Polski rynek i przejęcie kontroli nad sportami walki.
Za przygotowanie i organizację tego projektu odpowiedzialna była firma Makrokoncert z Warszawy.
Pierwsze posunięcia Makrokoncert pokazały, że zadanie jakiego firma podjęła się, nie będzie łatwe w realizacji, a to z prostej przyczyny braku doświadczenia i znajomości zagadnienia.
Za największy minus ( wręcz za porażkę ) należy wymienić brak stacji TV, która pokazała by relację z gali na żywo czy chociażby retransmisję.
Impreza tej rangi i tak długo oczekiwana przez dużą rzeszę fanów sportów walki w Polsce powinna być pokazana jak największej grupie społeczeństwa. Nie od dziś wiadomo, że to media nakręcają koniunkturę i popularność i pod tym względem ta dyscyplina sportu nie ugrała za dużo.
Generalnie nagłośnienie medialne tej imprezy pozostawia wiele do życzenia.
Pojawiły się głosy krytyki pod adresem stacji TV w Polsce o braku zainteresowania tą imprezą. Ja osobiście nie zgadzam się z tą opinią. sporty walki w Polsce to raczkująca dyscyplina i nie da się porównywać jej do piłki nożnej czy skoków narciarskich, i jak na razie to organizatorzy gal sportów walki muszą zabiegać o udział mediów ( Polskim promotorom w większości przypadków udaje się o to zadbać) i to z odpowiednim wyprzedzeniem.
Organizatorzy gal, a K-1 szczególnie, duży nacisk kładą na organizowanie konferencji prasowych poprzedzających imprezę.
Tak było i przed tą imprezą. Konferencja połączona z ważeniem zawodników odbyła się w sobotę, 5 kwietnia w Warszawskim hotelu IBIS przy ul. Ostrobramskiej.
Organizacyjnie konferencja nie zachwyciła. Mała sala konferencyjna, brak nagłośnienia, brak jakichkolwiek materiałów informacyjnych i promocyjnych dotyczących gali nie wspominając o dużych problemach organizatorów z przetłumaczeniem na język polski przepisów i zasad imprezy.
Wśród przybyłych na konferencję dziennikarzy zapanowała obawa aby poziom gali nie dostosował się do poziomu konferencji.
Firma Makrokoncert w dniu imprezy, dla sporej grupy dziennikarzy i przedstawicieli agencji foto, zafundowała niemiłą niespodziankę pozbawiając ich możliwości pracy w sąsiedztwie ringu.
Sama impreza rozpoczęła się z 20 minutowym opóźnieniem, niczym nie uzasadnionym.
Bardzo dobra oprawa artystyczna oraz muzyczna gali to mocna stron imprezy.
Na plus zapisujemy organizatorom dobry dobór zawodników i tym samym wysoki poziom pojedynków z wyłączeniem walki Łukasza Jarosza z Anglikiem Willem Riva. Sama obecność Anglika na tej imprezie to porażka organizatorów.
Brawa dla Polskich zawodników, szczególnie dla Michała Głogowskiego oraz Mariusza Cieślińskiego.
Szacunek i pokłony dla Michała za ambicję i zaangażowanie tym większe, że jest to Kick Boxer mający małe doświadczenie jako zawodnik K-1. Był to jego debiut w turnieju.
Mariusz to według mnie najlepszy obecnie Polski zawodnik Muay Thai i K-1.
Udział tego zawodnika w imprezie to sukces organizatorów, bardzo widowiskowy styl walki Mariusza, super przygotowanie, technika na najwyższym światowym poziomie ! Fenomenalny zawodnik sportów walki.
Jeśli jesteśmy przy walkach, to uwaga do organizatorów na przyszłość : zabezpieczcie Panowie ekipę techniczną do wycierania podłoża ringu w przerwach między walkami. Niech nie robią tego sędziowie. Nie raz już mówił publicznie o tym problemie Pan Andrzej Janisz stawiając za przykład ANGELS of FIRE, gdzie jest to dopracowane do perfekcji.
K-1 GP Europa jak sama nazwa wskazuje zobowiązuje na więcej.
Plus dla całej ekipy sędziów imprezy, dobra robota Panowie.
Można zapytać organizatorów czemu po zakończeniu walk, nie zorganizowali krótkiej konferencji dla mediów z organizatorami i wszystkimi zawodnikami.
Można zapytać też czy niedziela to właściwy i dobry termin na organizację takiej imprezy.

Kończąc podsumowanie tego wydarzenia pozostaję podziękować organizatorom za ten pierwszy krok, który uczynili w stronę Polski i mogliśmy obejrzeć pilota K-1 w naszym kraju.

Proszę nie odebrać mojej oceny jako próby ataku na kogokolwiek. Minusy które tu podałem, są moją oceną, rzetelnego obserwatora . Mam nadzieję, że w przyszłości mogą być pomocne przy organizacji innych imprez.
Czekam z nie cierpliwością na kolejną edycję K-1 GP Europa.

Źródło: www.perfekt-tv.pl